★ Rozdział 1 ★

6 0 0
                                        

Było lato koniec wakacji. Właśnie wracałam z galerii z moim przyjacielem Adamem. Po krótkim czasie gdy doszliśmy do mojego domu zaczęliśmy rozpakowywać zakupy które kupiliśmy będąc w galerii. Pilnie potrzebowałam nowych spodni na rozpoczęcie roku. Adam natomiast wybłagał mnie żebym kupiła mu albumu stray kids który niedawno wyszedł.

Jakieś 20 minut później postanowiliśmy że zrobimy coś do jedzenia bo strasznie zgłodnieliśm. Postawiliśmy na zrobienie naleśników bo na nic innego oczywiście nie mieliśmy siły.
Ustaliliśmy że Adam zajmie się robieniem ciasta na naleśniki a ja je usmażę. - (nie jestem najlepsza w gotowaniu lub smażeniu).

Po krótkiej chwili usłyszałam krzyk z kuchni. Szybko do niej pobiegłam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Adam był cały w mące. Postanowiłam podejść do niego i zapytać się co się stało. - coś ty narobił chłopie. Zaśmiałam się.

Adam pov:

Zabrałem się za robienie naleśników. Wyjąłem miskę, jajka, mleko i...
oczywiście chciałem wyjąć mąkę z szafki ale jakiś debil tak ją wsadził że cała mąka po chwili była na mnie. Usłyszałem że ktoś przyszedł do kuchni. Odkręciłem się i zobaczyłem zdziwioną Amelie. Postanowiłem powiedzieć jej co się stało.

- Em. Czy to twoja sprawka?. -
Mruknąłem wkurwiony

- To teraz jeszcze dłużej sobie poczekamy na te naleśniki. -
zaśmiała się dziewczyna.

Amelia pov:

Postanowiłam pomóc się otrzepać chłopakowi z tej całej mąki która była na nim.
Cay czas się śmiejąc patrząc na wkurwionego chłopaka.

Po jakiś 15 minutach chłopak już był czysty chociaż jego włosy nadal były trochę białe.

Adam pov:

Wziąłem się za ponowne robienie ciasta na naleśniki.
Zacząłem do miski dodawać takie składniki jak:
Mąka, 2 jajka, mleko, troszkę proszku do pieczenia, woda gazowana, cukier oraz szczyptę soli.

Gdy skończyłem robić ciasto na naleśniki zawołałem
Amelkę żeby przyszła i zaczęła smażyć naleśniki

Amelia pov:

Nagle usłyszałam głos chłopaka z kuchni.
Niechętnie wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę kuchni dalej słysząc głos chłopaka,
który coś podśpiewywał pod nosem co chwilę.

Gdy byłam już w kuchni zauważyłam że Adam zdążył posprzątać przed moim przyjściem.
Szybko coś mu poszło.

- Coś za szybko ci poszło to sprzątnie. Czyżbyś napewno wszystko ładnie posprzątał? Czy tylko zgarnąłeś wszystko na jedna kupkę i wyrzuciłeś do kosza. - zapytałam podśmiewając się.

Adam pov:

Usłyszałem głos dziewczyny za plecami.
Po chwili zastanowiłem się i jej odpowiedziałem.

- Oczywiście że wszystko ładnie posprzątałem.
Wątpisz we mnie czy co? To że umiem nabałaganić
to nie znaczy że nie umiem sprzątać.

- No tak. - Amela zaczęła wyciągać potrzebne jej rzeczy do usmażenia naleśników.
Przy tym prawie uderzając mnie szafką z której wyjęła patelnię. -
Weź idź coś porób bo mi tu będziesz trochę przeszkadzał ty mały pasożycie. - zaśmiałam się.

- No okej okej.. już sobie idę jak tak ci przeszkadzam.
Ale później nie wołaj mnie ze będziesz coś chciała.

Po chwili chłopaka już nie było w kuchni.

Po jakiś 20 minutach skończyłam skarżyć te głupie naleśniki i zaczęłam wołać chłopaka żebym przyszedł na jedzenie.

Time skip.

Gdy już zjedliśmy postanowiliśmy się pożegnać bo było już późno chyba jakoś 21?
Pożegnałam się z Adamem.
A gdy chłopak zniknął za drzwiami postanowiłam że zrobię sobie ciepłą kąpiel.

Ruszyłam w stronę łazienki. A gdy już w niej byłam zaczęłam napuszczać ciepłej wody do wanny.
Po paru minutach wanna była już napełniona cała woda wrzuciłam do niej kulę do kąpieli.

Po 40 minutach wyszłam z wanny. - chyba trochę się zasiedziałam. -
Zaczęłam gadać sama do siebie.

Po jakimś czasie byłam już gotowa ogarnięta do spania.
Powędrowałam na górę do mojego pokoju w celu pościeleniu łóżka.
Jak już to zrobiłam weszłam pod kołdrę i zaczęłam oglądać instagrama.
Napotkałam nietypowy post. Była na nim niebywale piękna dziewczyna. Wyglądała na jakieś nie wiem 17? 18? Lat tak mi się wydaje przynajmniej.

Chwilę poprzyglądałam jej profil i postanowiłam że do niej napisze. Trochę głupio pisać o 00:21 do kogoś nieznajomego z myślą że ci odpisze.
Chwilę po tym jak do niej napisałam pomyślałam sobie że pójdę spać ponieważ jestem w chuj zmęczona.
Chwilę tak leżałam i leżałam aż w końcu chyba usnęłam.

⭐️

649 słów.

To jest moja pierwsza książka na wattpadzie więc proszę nie bijcie mnie jak będą jakieś błędny proszę😭. Musiałem chwilę ogarnąć jak tu się wszystko robi przed zaczęciem pisania..
Myślę że 2 rozdział będę pisał już na telefonie więc będzie trochę szybciej.. ogólnie myślę że 649 słów jak na mnie to jest spoko.. ja ogólnie się nie nadaję do pisania takich rzeczy ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Miłego dnia!/Wieczoru!/Nocy!

Buziaki.

Jestem Twoja. Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz