O 12:00 wszystkie duszki poszły spać. Tylko jeden mały duszek, wziął majteczki, poszedł srać.
Wtem mogiła się otwiera, z dna wychodzi stary trup.
I na duszka się wydziera:
-CZEMUŚ NASZCZAŁ NA MÓJ GRÓB!?
-Mam cię w dupie stary trupie, tak gdzie zechcę będę szczał.
I podrapał się po dupie.
Wziął majteczki, poszedł spać.
