Melody
Obudziłam się rano i zeszłam na dół. na stole kuchennym leżała karteczka z napisem
"wrócę późno nie czekaj z kolacją całuski Mama"
Czyli tak jak zwykle, wiem że moja mama jest w organizacji. Prawie wogóle nie ma dla mnie czasu. Postanowiłam że zrobię sobie śniadanie, naleśniki z nuttelą i poszłam pooglądać "shreka". Około 12 usłyszałam dzwonek, dziwne mama zawsze miała klucze, wziełam pistolet na wszelki wypadek i otworzyłam drzwi a tam...Policja i 5 mężczyzn
-Dzień Dobry, panna Melody White- powiedziała kobieta w mundurze.
-Tak, a czemu państwo tu są- spytałam.
Tym razem odpowiedział mi policjant.
-Pańska matka zgineła w wypadku, a sprawca zbiegł z miejsca wypadku- Powiedział ze smutkie w głosie.
A ja poprostu odwróciłam się i pobiegłam do pokoju mamy. Ubrałam jej ulubiony sweter i wyszłam na balkon. I zaczełam śpiewać tą piosenkę.
Jak skończyłam odwróciłam się i znów zobaczyłam tych 5 mężczyzn.
-Kim jesteście?-spytałam, a oni spojrzeli po sobie i w końcu najstarszy się odezwał.
-Twoimi braćmi, mama chce ciebie widzieć- Powiedział z spokojem.
-To kim była tamta kobieta co mnie wychowała?-zapytałam, ponieważ moja łatwo wierność i ciekawość wzieły nademną kontrolę.
-Byłą członkinią organizacji- odpowiedział mi chłopak na oko tak z 19 lat.
-Czyli mnie okłamywała...-głos już mi się łamał miałam dość tych kłamstw.
-Chodźmy do domu-powiedział jeden z najmłodszych braci i mnie przytulił a ja się wzdrygnełam przez wspomnienia tamtego wieczoru.On chyba to zauważył bo wymienił spojrzenia z najstarszym bratem...
Hejka!
To moja pierwsza książka mam nadzieje że się podoba<3
221 słów
krytyka------------>
pomysły-------->
Dać zdjęcia poglądowe?
tak----->
nie------->
sorki że nie ma opisu wyglądu będzie w następnym rozdziale.
Przepraszam za błędy ort.
YOU ARE READING
tony monet (love story)
Fanfictiontony monet i melody white dwa różne światy. a łączą się w jedno... Zawieszone!!!!!
