rozdział 1 | kto to?

9 0 0
                                        

Jest kolacia w hogwardzie uczniowie jedzą teraz swój posiłek podczas jedzenia usłyszeli głos dumbeldora cała sala była cicho

Dumberldore : musze wam przerwać ale mam do ogłoszenia ważną wiadomość dołoczyli do nas nowi uczniowie jest ich dwóje przywitajcie jenny gardner i raphael karalis dołączają od piątego roku

Wszyscy uczniowie zaczeli gadać miedzi sobą wszystkie rozmowy były na temat nowych uczniow

Dumberldore : CISZA, wiec przydzielmy nowych uczniów do swoich domów jenny choć możesz być pierwsza

Jenny usiadła na stołku, McGonagall posadziła tiare przydziałów na głowię jenny tiara zastanawiała się

Tiara : hmm...jenny jenny jenny gdzie by cię przydzielić lubisz książki ale masz czarny charakter lubisz zwierzęta na zewnątrz wyglądasz inaczej niz w środku pomyślmy...SLYTHERIN

jenny się usmiechneła bo doskonale wiedziała ze tiara przydzieli ją do slytherinu

McGonagall : teraz ty raphael

Raphael usiadł na stołku, McGonagall odrazu posadziła na nim tiare

Tiara : raphael...hmm twoj charakter tez jest czarny lubisz magie, nie trzeba wiecej mówić...SLYTHERIN

Raphael uśmiechnął sie ich dwójką jest w slytherinie czy to daje jeszce mniej zaufanie do nich tego nikt niewie przekonają sie w swoim czasie

Następnego dnia rano

wczoraj nowi uczniowie dowiecieli sie wszystkiego wiec zostało im tylko poznać cały hogwart, rano jenny przygotowała sie do lekcji raphael tak samo obydwoje wyszli z swoich pokoji opuścili dormitorium , obydwoje spotkali sie na korytarzu i poszli na pierwsze lekcje, pierwsze zajęcia mieli z snapem obrona przed czarną magią

Obydwoje weszli do sali gdzie mieli zajęcia i usiedli

Snape : a kogo my tu mamy czyś to nie jenny gardner i raphael karalis,hmm ciekawe moze żądam wam pytanie co? Bedzie proste

Snape popatrzał na nich zabójczym wzrokiem

Snape : Co mi wyjdzie, jeśli dodam sproszkowanego korzenia asfodelusa do nalewki z piołunu?

Jenny i raphael spojrzeli na siebie zdziwieni pytania miały być proste ale oni nie znają na nie odpowiedzi

Snape : jaka szkoda

W jego oczach było widac ze wogule nie było mu szkoda...

nastepnego dnia rano

jenny obudziła sie pierwsza gdy wstała uświadomiła sobie ze jest jeszce wczesnie nie wiedziała co zrobic wiec stwierdziła ze przejcie sie po hogwardzie

jenny wyszla z swojego dormitorium i poszła korytarzem w zdlusz szedła tak przez chwilę ale zobaczyła kogos i kto to był? jenny nie miała okazji poznać tego chłopaka miał on blond włosy ubrania miał cale czarne ale gdzie on szedł tak wcześnie? tego nie wiedział nikt,jenny nie chciała sie wtrącać w czyjeś sprawy ale musiała to sprawdzic 

poszla za nim chowała sie za sciana gdy on sie obracał jenny nie sądziła ze kiedykolwiek będzie kogos śledzić a szczególnie chłopaka  

gdy doszli juz do miejsca jenny przyjzała sie temu dobrze byl do pokoj ale nie normalny byl on w scianie jenny szłyszała juz kiedys o tym był to pokoj życzen pokazuje on to czego ludzie naprawde potrzebują jenny juz wiedziala troche a napewno wiedziala gdzie chłopak zszedł ale dla czego tego nie wiadomo ale czy bedzi chciala go sledzic i dowiedziec sie jego tajemnicy? niewiadomo

sekretni uczniowieStories to obsess over. Discover now