Wychodzę z mieszkania ,idę na rozmowe o prace ........do sklepu ,ale nie jest tak żle to sklep z ubraniami. Tak, wczoraj mnie wywalili a dokładniej skończyli,skończyliśmy produkcje . Podkładałam głos postaci z bajki ,niestety nikt już tego nie ogląda i mnie wylali no cóż-życie .
...
Jestem już po , dostałam tą prace ,zaczynam od poniedziałku jest czwartek, mam kilka dni dla siebie.
...
Wstałam o 9 na 11 jestem umuwiona z Ashley w starbucksie .
...
-Hej
-No hej ,czekam na ciebie już 30 min ,dobrze że już jesteś
-No wiesz ,korki-zawsze znajdzie jakąś dobrą wymówkę ,ale i tak ją kocham - a co u ciebie założe się że zdobyłaś tą prace kocico -obie wybuchamy śmiechem
-No jasne że tak ,ej nie siedzmy tu tak ,choć weżmiemy coś na wynos i się przejdziemy
-Oki
Podchodzimy do kasy i zanim zdąże powiedzieć dzieńdobry kasjer zwraca się do mnie
-to co zawsze razy dwa?
-tak ,poprosze-delikatnie się uśmiecham
Bieżemy nasze zamówienie i idziemy przed siebie rozmawiając o mało istotnych rzeczach.
Przed nami zebrał się spory tłum, dostrzegam ulicznego grajka- blondyn o bystrym spojrzeniu, gra na gitarze i śpiewa :
Ostatnio, ostatnio niewiele sypiam
Śnię o tym, kim moglibyśmy być
Ale kochanie, modliłem, modliłem się mocno
Postanowiłem, że koniec z liczeniem dolarów
Będziemy liczyć gwiazdy
Tak, będziemy liczyć gwiazdy
Widzę to życie
jako rozkołysaną winorośl
Więc rozkołysz moje serce
Na mojej twarzy błyskają sygnały
Szukaj a na pewno je znajdziesz
Stary, ale jeszcze nie tak stary
Młody, ale nie tak zuchwały
I nie sadzę, że świat jest sprzedany
Po prostu robię to co nam kazano
Czuję się tak dobrze
Postępując źle
I czuję się tak źle
Postępując dobrze
Nie mógłbym skłamać, nie mógłbym skłamać, nie mógłbym skłamać
Wszystko co mnie zabija, sprawia, że czuję że żyję
Kiedy kończy wżucam do dolara do futerału na gitare,czuje na sobie jego spojżenie odwracam się ,moja blond kumpela ma na ustach wielki uśmiech
-Widziałaś jak on na ciebie patrzy ,weż od niego numer ,prosze!!!
-Ashley! Ciszej jeszcze nas usłyszy a raczej ciebie. -W takich chwilach miałam jej dość
-Niech usłyszy on patrzył na ciebie jak na ósmy cud świata !
-może dlatego że z jakiś trzydziestu osób tylko ja i facet pan coś mu wrzuciliśmy .
-Przestań chociaż...
-Cześć ,jestem Ryan-musiała , usłyszał ją i tu przyszedł,czy zawsze wszystko musi być po jej myśli ..
-Przeprasam cię za nią ona tylko..
-nic się nie stało -przerwał mi-ale słyszałem że chcesz mój numer-widze jego piękny uśmiech.
-Nie , to ona chce ,zawsze podrywa wszystkich,znaczy.. ona..
-Rozumiem-wręcza mi karteczkę ,najprawdopodobniej jest na niej jego numer-podobała się piosenka ?
- yy..tak ,no jasne piosenka była świetna- chyba się zorientował że nie do końca wiem o co mu chodzi.
-To ja już lece ,zadzwoń wieczorem-OMG on to powiedział na głos?!-odchodzi
-Ale ciasteczko ,jest w twoim guście ,a jak cie podrywał - musiała to skomentować
-To co jutro o dziewiątej na koncert?-zmieniam temat
-Jaki koncert?..??.
Uśmiechając się podejrzanie wyciągam z torebki bilety na koncert ONEREPUBLIC
Ashley skacze i sie smieje a ja patrze na nią jak jakiś uczony ,musimy wyglądać komicznie jesli nie dziwnie .
Pierwszy rozdział napisany ,mam nadzieję że wam się spodoba i no wiecie to pierwszy rozdział nie rezygnujcie z czytania bo musze sie a raczej ,,oni,, muszą się rozkręcić .
Czekam na komentarze
