Mam na imię Amelia. Mieszkam z mamą i babcią mam 17 lat. A historia zaczyna się tak: wstałam jak zwykle rano po czym poszłam do łazienki. Ubrałam się i oczyściłam twarz. Poszłam na 7 do kościoła bo o 6:00 wstałam. Po kościele wróciłam do domu i zrobiłam dla mnie i mojej mamy śniadanie. Mama spieszyła się do pracy, więc zrobiłam nam płatki z mlekiem. Po śniadaniu poszłam do szkoły gdzie spotkałam moją najlepszą besti. Nazywa się Amelka, tak samo jak ja. Poszliśmy na matematykę. Miałam wrażenie, że ktoś mnie łapie za rękę. Był to mój chłopak który chciał się przywitać. Nie było jeszcze pani, więc przytuliliśmy się. Klasę zamurowało.
-Ami co ty robisz?! Powiedziała moja bff po chwili.
-No jak to co? Przytulam chłopaka. Czułam się zawstydzona. Moja bff wiedziała, że nie miałam takiego chłopaka jak Piotr tylko Ksawery.
No wiesz, zerwał. Zrobiło mi się przykro. Nagle pani weszła do klasy.
- dobra cicho. Po chwili rozległy się słowa wyciągamy karteczki. Byłam przerażona. Po tym wszystkim i po kartkówce zadzwonił dzwonek. Od razu poszłam do łazienki. Koniec lekcji. Wróciłam do domu. W moim domu zobaczyłam karetkę. Od razu spytałam co się stało. Powiedzieli że mama zasłabła. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie moją mamę zawieźli na jakiś oddział. Po tygodniu dowiedziałam się że moja mama umarła. Po tym wszystkim dowiedziałam się,że mam braci w Nowym Yorku. Nazywali się Shane, Tony,Dylan, i Will. Miałam też gospisie Eugenie, siostrę Hailie która jest zwariowana i piękna. Pierwszy raz w rezydencji Monetów. Zawołano mnie na obiad. Zeszłam na dół do salonu, połączonego z kuchnią. Zasiadliśmy przy stole. Pierwszy zagadał do mnie Shane.
-Jak się czujesz?
- Dobrze. Odpowiedziałam po chwili trochę zawstydzona.
- To dobrze, bo dziś szykuje się coś ekstremalnego.
- Shane! Nie gadaj jej wszystkiego! Stul pysk! Powiedział po chwili Tony.
- Ej ej ej spokojnie nie wiem co to jest ale Shane nie zasługuje na takie słowa!
- Eh w każdym razie jedz.
YOU ARE READING
Diament
RomanceDiament mojego autorstwa będzie smutny,ale jednocześnie bardzo wesoły. Zapraszam do czytania!
