Prolog

102 8 0
                                        


Otworzyłam oczy na jakieś polanie. Nie pamiętam skąd się tam wzięłam. W sumie to ja nic nie pamiętam z wyjątkiem swojego imienia. Mam na imię Ariel. Ale nie wiem jak mam na nazwisko, gdzie mieszkam, jak mają na imię moi rodzice, czy w ogóle ich mam. Czy mam chłopaka, narzeczonego, męża. Ile mam lat. Nie pamiętam całego swojego życia.

Podniosłam się z ziemi i rozejrzałam się dookoła siebie. Polana była rozległa i znajdowała się w samym środku lasu. Nie daleko była również jaskinia. Gdy się tak rozglądałam natrafiłam na Smoka. Dużego, białego o fiołkowych oczach. Jego oczy wpatrywały się wprost we mnie. Nie byłam na to przygotowana przez co cofnęłam się o kilka kroków do tyłu.

— Nie musisz się bać, Ariel. Nie skrzywdzę cię. — odezwał się.

— Znasz mnie?

— Oczywiście królowo.

— Kto? — zapytałam zdziwiona.

O czym oni mówi? Jaka królowa? I skąd Smok mnie zna?

— Jesteś królową magii. Najpotężniejszą czarodziejką w całym wszechświecie. Nie wiedziałaś o tym?

— Ja..... Szczerzę to ja nic nie pamiętam. Z wyjątkiem swojego imienia.

— Nie daleko mam kryjówkę. Chodź ze mną. Opowiem Ci o wszystkim a później zdecydujesz czy zostaniesz czy wolisz odejść.

Nie wie czy podjęłam dobrą decyzję czy złą ale zaufałam mu i udałam się za nim do jego kryjówki.

SPEŁNIĆ PRZEPOWIEDNIE Historias para obsesionarse. Descúbrelo ahora