1. Powrót do szkoły

1 0 0
                                        

Asher spał sobie smacznie w swoim łóżku śniąc o tym ile panienek przeleci przez weekend który zbliżał się wielkimi krokami był bowiem aktualnie piątek, na samą myśl o laskach chłopak sam się do siebie uśmiechnął
-Asher wstawaj mama się denerwuje-
Powiedziała jego 15 letnia siostra Scarlett która oczywiście nie raczyła zapukać, albo chociaż krzyknąć że wchodzi bo mogłem w tamtej chwili robić
dosłownie cokolwiek. Od tych niewinnych rzeczy aż po te ohydne ale nie myślałem o tym i zwlokłem  się z łóżka i ruszyłem w stronę schodków po których szybko zszedłem na dół po czym ruszyłem do kuchni stała tam
Moja mama plotkująca z moją siostrą, o jakiejś lasce z szkoły Scarlett musiała sobie nieźle nagrabić bo matka nawet kilka razy przeklnęła na co Scar się zaśmiała, przeszedłem obok nich dosłownie niezauważony wreszcie moja kochana mamusia zwróciła na mnie uwagę
-No proszę mój synek zaszczycił nas swoją obecnością-
Powiedziała i rozwaliła mi fryzurę ręką nie ważne i tak miałem ją poprawić mama podstawiła mi pod twarz naleśniki oblane czekoladą trochę mnie na ich widok zemdliło ale naleśników mamy nie mogłem odmówić przecież by się załamała zjadłem je i ruszyłem do pokoju żeby się ubrać założyłem na siebie

czarny garnitur i adidasy wiem ze słaby dobór ubioru do szkoły ale mieliśmy dzisiaj cholerny apel a ja jako przewodniczący drużyny koszykówki miałem wygłosić przemówienie czemu? Sam nie wiem zarzuciłem plecak na plecy i zbiegłem na dół po schodach chwilę później zauważyłem że Scarlett świeci do mnie oczkami wiedziałem o co zapyta więc żuciem jej klucze do auta
i powiedziałem że zaraz przyjdę, Scar tylko się do mnie uśmiechnęła i zniknęła za drzwiami garażowymi zabrałem jakieś nędzne jabłko i ruszyłem do garażu moja siostrzyczka grzała już dupe w nowiusieńkim porsche nadal nie wiem jakim cudem pozwoliłem jej do niego wsiąść usiadłem na siedzeniu kierowcy i odpaliłem auto brama garażowa się otworzyła a ja wyjechałem ruszając w stronę szkoły mojej siostry.
-Co to była za laska o której tak zawzięcie rozmawiałaś z mamą?-
Popatrzyłem się na siostrę której odrazu mina zrzedła
-taka suka z mojej klasy-
Powiedziała z takim wkurwieniem ze o mało co jej oczu z orbit nie wyjebało odpaliłem papierosa i zaciągnąłem się dymem
-nigdy nie daj żadnej suce dojść do ciebie bo cię kiedyś zeżrą-
Powiedziałem nawet nie wiem jak mi to przez usta przeszło podjechałem pod prywatne liceum mojej siostry zaparkowałem
-Dzięki-
Powiedziała moja siostra jak wysiadała z auta po czym trzasnęła drzwiami i poszła do koleżanek w między czasie jak czekałem aż Scarlett przekroczy drzwi budynku zauważyłem  grupkę dziewczyn z 1 klasy którym się robiło mokro w gaciach za każdym razem jak odstawiałam Scar do szkoły przewróciłem oczami i wyjechałem z parkingu wywaliłem papierosa przez okno a sam rozkręciłem radio i ruszyłem do swojego liceum.

Po tym jak podjechałem przed wejściem czekali na mnie moi znajomi Luke Henry i Kelly oczywiście Henry i Kelly nawet mnie nie zauważyli bo byli zajęci obściskiwaniem się ale  za to Luke się ze mną przywitał pieprznąłem Henry'ego w tył głowy i ruszyliśmy do szkoły pierwsza była historia nigdy jej nie lubiłem po chuja mamy się uczyć tego co już było? Nie lepiej skupić się na przyszłości? Wszystkie lekcje  i to debilne przemówienie minęły mi jak za pstryknięciem palca miałem ze Scarlett podobne godziny więc siedząc na ostatniej czyli biologi dostałem wiadomość

OD SCARLETT
BRACISZKU MÓJ KOCHANY ODBIERZESZ MNIE?

DO SCARLETT
JASNE ALE WISISZ MI PUDEŁKO PREZERWATYW

OD SCARLETT
CHCIAŁBYŚ WIESZ JAKIE ONE SĄ W TYCH CZASACH DROGIE?!

Zaśmiałem się sam do siebie i ruszyłem do wyjścia z tego więzienia przy wyjściu spotkałem  Luke'a -wpadasz dzisiaj na imprezę?- zapytał bo biedny nie chciał iść sam Henry i Kelly pewnie będą się pieprzyć zgodziłem się pożegnałem się i wsiadłem do auta już miałem ruszać gdy moją uwagę przykuło auto które stało na szkolnym parkingu a prędzej jego kierowca był to brunet w skórzanej kurtce był...przystojny i nie to ze się zakochałem czy co zaśmiałem się sam do siebie ale naprawdę miał w sobie to coś po tym jak odlepiłem wzrok od chłopaka odpaliłem auto wyjechałem z parkingu i ruszyłem pod liceum mojej siostry po tym jak podjechałem na parking Scar już na mnie czekała trzymała coś za plecami odblokowałem drzwi a ta wskoczyła do środka rzuciła plecak na tylne siedzenie i wyjęła zza pleców pudełko z prezerwatywami myślałem ze się popłacze ze śmiechu aż mi się łezka w oku zakręciła
-ile?-
Zapytałem siostrę która siedziała obok mnie i kisnęła ze śmiechu dokładnie jak ja
-75-
Ta odpowiedziała i obydwoje parsknęliśmy śmiechem wreszcie pozbierałem się jakoś wytarłem łzy z kącików oczu i ruszyłem do domu
*15 minut później*
Wjeżdżałem do garażu naszego domu zaparkowałem wręcz idealnie Scarlett wysiadła z auta jako pierwsza a ja za nią zamknąłem garaż zgasiłem światło i wszedłem w głąb domu -co chcesz na obiad? Spaghetti pizzę chińszczyznę?-
Zapytałem zaglądając do lodówki która była pełna różnych kuchni świata
-możesz zrobić spaghetti-
Poklepała mnie po głowie i poszła do swojego pokoju patrząc się w telefon ja za to włączyłem na telefonie pierwszy lepszy przepis na spaghetti i jak na pierwszy raz wszło mi świetnie
-Scarlett!-
Krzyknąłem z kuchni a moja siostra zeszła na dół i zaciągała się zapachem obiadu nałożyłem jej miskę spaghetti spojrzałem na zegarek i jasna cholera godzina *19:10*  gotowanie pochłonęło 80% mojego czasu pobiegłem na górę przebrałem się w wygodniejsze ubrania poszedłem do łazienki poprawiłem fryzurę i zszedłem na dół
-muszę lecieć-
Powiedziałem do Scarlett dałem jej buziaka w głowę i wyszedłem do garażu odpaliłem auto i wyjechałem z garażu 20 minut później byłem już na podjeździe Baker'ow wszedłem odważnie do środka przepychając się przez tańczących nastolatków których nie obchodziło to że rozpychałem ich łokciami dotarłem wreszcie do kuchni w której omówiłem się z przyjaciółmi Luke stał i zaciągał się skrętem Kelly upiła łyka piwa a Henry'ego gdzieś wybombiło przywitałem się z nimi i jakoś zleciał mi wieczór była teraz godzina 01:34 ja nie piłem bo stwierdziłem ze zadbam żeby nikt nic nie odwalił minutę po tym do kuchni wszedł chwiejnie chłopak poznawałem go skądś ale za cholerę nie pamiętałem skąd
-stary jesteś trzeźwy?-
Zapytał z akcentem nie byłem pewny z jakiego języka się wywodził ale był cholernie....seksowny zaraz zaraz nie! Co ja pierdole jesteś hetero jesteś hetero powtarzałem sobie
-ta jestem trzeźwy co tam-
Starałem się panować nad sobą jak tylko mogłem
-słuchaj mógłbyś mnie podwieść do domu?-
Powiedział niepewnie wyglądał jak by zaraz miał stracić przytomność więc wziąłem go pod rękę i zaprowadziłem do mojego auta musiałem go wepchnąć do środka bo już nie miał siły sam
-stary gdzie mieszkasz?-
Zapytałem klepiąc go lekko po twarzy
-stre....-
Reszty nie dosłyszałem bo wyszeptał ją nerwy zaczęły mi puszczać wiem ze jak ja się nawałę jestem w tym samym stanie ale ten chłopak w ogóle nie kontaktuje
-stary żyjesz?-
Klepnąłem go po raz drugi tym razem trochę mocniej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi więc wziąłem sprawy w swoje ręce odpaliłem auto zapiąłem pasy i ruszyłem z podjazdu otworzyłem bramę kluczem Luke'a i wyjechałem w połowie drogi chłopak się obudził popatrzyłem ma niego pytającym wzrokiem ale jego reakcji się nie spodziewałem

Chłopak miał odruch wymiotny zatrzymałem auto jak najszybciej mogłem i otworzyłem mu drzwi chłopak zwymiotował polowe swojego żołądka ja za to odpiąłem pasy i złapałem włosy opadające mu na twarz po tym jak stwierdziłem że jest git złapałem go za kurtkę i zaciągnąłem do auta zamknąłem drzwi od auta i ruszyłem dalej
15 minut później byliśmy już pod domem zamknąłem już garaż i wyszedłem z auta ale zorientowałem się ze przecież mam pasażera westchnąłem głośno i zawróciłem chłopak nie kontaktował co uznałem za przydatne bo denerwowało by mnie jak by mi ględził nad uchem zarzuciłem jego rękę na moje ramie i wyciągnąłem z auta chłopak nie stawiał oporu zaprowadziłem go ma górę nie wiem jak to uczyniłem ale jakoś mi wyszło pokierowałem się do pokoju gościnnego
Otworzyłem drzwi w pokoju było ciemno więc zacząłem szukać włącznika światła ale stwierdziłem ze wtedy go rozbudzę więc zrezygnowałem podszedłem do łóżka i jak już miałem go rzucić na łóżko zorientowałem się ze jest w połowie obrzygany
-kurwa mać-
Przeklnąłem pod nosem i zaprowadziłem go do łazienki która na szczęście była połączona z pokojem gościnnym otworzyłem drzwi i zapaliłem światło, tym razem nie miałem niestety wyjścia usadziłem go na stołku i zacząłem rozpinać jego skórzaną kurtkę obserwując przy tym uważnie czy się nie budzi No way ten chłopak spał jak kamień po tym jak ściągnąłem mu kurtkę zająłem się jego koszulką zwinnym ruchem ściągnąłem ją z niego na laskach działa działa też na pijanym chłopaku teraz przyszła pora na spodnie coś czego nie chciałem robić ale miał je zarzygane więc stwierdziłem na przypale albo wcale niby wiedziałem ze chłopak śpi ale jednak nadal obserwowałem jego reakcje po tym jak został już w samych bokserkach wziąłem go pod rękę i zaprowadziłem do łóżka przykryłem go kołdrą podstawiłem pod łóżko kosz jak by znowu miał zwymiotować i ruszyłem do łazienki zabrałem jego brudne ciuchy i wrzuciłem je do pralki

~fuck boy~ (boy x boy)Stories to obsess over. Discover now