Rozdział 1

1.2K 46 15
                                        

Witam was w nowym opowiadaniu. Pierwszy rozdział jest baaaaardzo długi, ale że ogólny stosunek ilości słóWitam was w nowym opowiadaniu. Pierwszy rozdział jest baaaaardzo długi, ale że ogólny stosunek ilości słów do ilości rozdziałów w oryginale mi się zgadza to postanowiłam zostawić to w takiej wersji.

Jednocześnie informuję, że będzie to ostatnie tłumaczone przeze mnie opowiadanie.

~~~~~~~~~~~~*~~~~~~~~~~~~

Louis nie wiedział jak się tutaj znalazł. To była wina Eleanor. Stwierdziła, że Louis wykorzysta to jako okazję to socjalizowania się, więc wpisała go na listę mówców. Nie miał zamiaru ani się socjalizować ani cokolwiek wygłaszać, ale jego przyjaciółka już i tak wykonała ciężką robotę, zaciągając go tutaj. Teraz nadeszła jego kolej na cierpienie.

Nigdy nie lubił tego typu wydarzeń, kiedy wszystko szło dobrze. Teraz cała światłość sprawiała, że chciał zwiać. Znalazł Liama na środku pomieszczenia, błyszczącego i rozchachanego niczym szampan w jego dłoni. Louis mu zazdrościł, więc ciężko mu było cieszyć się z jego powodu.

- Powinieneś poznać Ethana. Jest nowy w tym biznesie, więc może mógłbyś mu dać jakąś radę - powiedział Payne, przynosząc mu kolejny kieliszek.

- Nie jestem w pozycji, by dawać komuś rady.

- Nie jesteś w pozycji, by dawać komuś darmowe rady. - Stuknął toast swoimi bąbelkami z whiskey Louisa. - Dlatego dałem mu wskazówkę, że powinien cię zatrudnić. Jednak potrzebuje małego przedsmaku, by go jeszcze bardziej zachęcić.

Louis czuł się chory, wyobrażając sobie jakiegoś bogatego dzieciaka biegającego za nim ze swoim fundującym wszystko ojcem. Myśl sprawiła, że przygryzł wnętrze swojego policzka. To był on. On był takim dzieciakiem.

- Spróbuję go później znaleźć - skłamał. - Jak idzie z nowym programem?

- Och, jest świetnie! Nastolatki to kochają, generalna widownia nie tak bardzo, ale jestem tutaj, by nad tym pracować.

Liam nienawidził przemysłu telewizyjnego. Pierwszego dnia jego stażu wrócił do domu i jakby od razu się najebał z Louisem. Nie mógł przestać mówić o ich głupich, zamkniętych umysłach i kolejnych sezonach prostackich programów. Louis był dumny z tego, że jego przyjaciel to zmieniał, ale tęsknił za czasem, kiedy obydwoje mieli marzenia warte marzeń.

Eleanor znalazła go palącego na balkonie.

- Jesteś następny - powiedziała mu ściszonym głosem, jakby coś przerywała.

Był sam i w końcu nie był samobójcą.

- Wciąż nie mam pojęcia co powiedzieć tym wszystkim ludziom.

Zamknęła drzwi od balkonu, marszcząc na niego drzwi i wydymając perfekcyjnie swoje czerwone wargi.

- Co masz na myśli? Twoja nowa książka jest gotowa do publikacji, powinieneś ją promować.

Zdał sobie sprawę z tego, że nie wiedziała. Powiedział Liamowi i Zaynowi, ponieważ Liam był jego najlepszym przyjacielem, a Zayn pracował razem z nim. Dla Eleanor był to nagłówek jutrzejszych wiadomości i z dobrocią próbowała mu pomóc.

- Zgaduję, że po prostu się stresuję. Nie przejmuj się mną. - Uśmiechnął się najlepiej jak mógł.

Wzruszyła ramionami, pocierając swoje przedramiona, by zyskać trochę ciepła. Louis włożył papierosa między swoje wargi i dał jej swoją marynarkę. Uśmiechnęła się na ten gest.

- Mamy prawie ten sam rozmiar.

- Zamknij się, zanim zmienię zdanie.

Zachichotali, przyglądając się miastu. Było w nim niemal coś kinowego, pomyślał do siebie Louis. Gdyby tylko nie czuł chłodu i ciepło pochodzącego od papierosa. I supła w swoim żołądku.

Dirty Talk (tłumaczenie pl)Stories to obsess over. Discover now