Gdy wybiła godzina 20:00, moja zmiana dobiegła końca. Poszłam na zaplecze, zgarnęłam swoją torbę i udałam się do wyjścia.
Nie miałam daleko do domu, może jakieś piętnaście minut. Lubiłam ten moment, kiedy po pracy, przy ładnej pogodzie, mogłam spokojnie przejść się do domu.
Mieszkam z przyjaciółmi w domu, który jest rodzinnym spadkiem Toma. Dostał go po śmierci dziadków.
Na piętrze znajduje się pięć pokoi, każdy z własną łazienką. Na dole mamy ogromny salon połączony z kuchnią i jeszcze jedną, niewielką łazienkę. Z tyłu domu mamy ogromny ogród, a z przodu podjazd, na którym spokojnie mieści się kilka samochodów.
Gdy weszłam do domu, usłyszałam wesołe głosy przyjaciół. Zostawiłam swoje rzeczy w korytarzu i skierowałam się do salonu.
— Hej. Widzę, że wesoło tu jest. Mogę się dołączyć? — zawołałam do nich.
— Jasne. Chodź do nas — zaśpiewał Alex, klepiąc miejsce obok siebie.
— Jakie plany na dziś? — zapytałam.
— Mieliśmy iść jak zwykle do Klubu, ale wciąż jest remont. W sumie na szybko znaleźliśmy inne miejsce. Oczywiście idziemy wszyscy — poinformował nas Tom.
Rozchodząc się poszłyśmy do pokoju Ali, który w piątkowe wieczory zamieniał się w mały salon kosmetyczny. Przy szampanie każda z nas wybierała ubrania, buty, makijaż i fryzurę. Miałyśmy dwie godziny, więc trzeba było się sprężać.
Mam proste, brązowe włosy sięgające do połowy pleców, piwne oczy i jasną cerę. Nie jestem szczupła jak modelka, ale jakoś mi to nie przeszkadza.
Włożyłam granatową mini, sięgającą do połowy ud. Sukienka miała odkryte plecy, nie miała rękawów i była zapinana na szyi. Dobrałam do niej, odważnie jak na mnie, żółte buty na koturnie oraz małą kopertówkę w tym samym kolorze. Tym razem postanowiłam zaszaleć. Do tego delikatna bransoletka i duże kolczyki w kształcie kół. Został mi już tylko makijaż.
Dziewczyny również były prawie gotowe.
Diana wybrała sukienkę z krótkim rękawem w kolorze kości słoniowej i dekoltem w kształcie karo. Sukienka zwężała się ku dołowi, co jeszcze bardziej wysmuklało jej sylwetkę. Do tego dobrała czerwone sandały. Lubiła odważny makijaż, który przy jej charakterze świetnie do niej pasował.
Ala miała zestaw: górę z odważnym dekoltem na ramiączkach, prosty, dopasowany materiał w talii i dół z rozcięciem, kończący się zaraz nad kolanami. Sukienka miała brązowy kolor. Jej blond włosy były upięte w kok. Do tego wybrała proste, czarne szpilki.
Skończyłyśmy ostatnie poprawki i byłyśmy gotowe do zejścia na dół.
Chłopaki oczywiście przygotowali się szybciej od nas i już czekali w salonie.
Tom postawił na prostotę - błękitna koszula, ciemne jeansy i czarne mokasyny.
Wiktor jak zawsze wyróżniał się z tłumu. Jego długie, czarne włosy i fioletowe rurki zdecydowanie nie pozwalały przejść obok niego obojętnie.
Alex natomiast zaskoczył wszystkich. Zamiast swojego zwyczajnego stroju pojawił się w ciemnoniebieskim garniturze i eleganckie buty.
Kiedy wszyscy byliśmy już gotowi, ruszyliśmy do aut.
Czas zacząć zabawę.
__________________________________________________________________
Hej wszystkim tak jakoś wyszło, że zaczęłam pisać . Dajcie znać czy się podoba.
YOU ARE READING
Zniewalające spojrzenie
RomanceKsiążka opowiada historię dwojga ludzi którzy poznają się na dyskotece i o ich dalszych losach
