Siedziałam już powoli zasypiając przy biurku, lecz za oknem wciąż było słychać dźwięk aut. To dlatego że mieszkam w centrum Londynu gdzie miasto nocą tętni życiem. Było około godziny 1:00 nad ranem a ja wciąż myślałam na jakie studia pójdę. Miałam straszny mętlik w głowie póki nie przyszła moja mama.
-dlaczego nie śpisz?- zapytała mnie czuło, nigdy na mnie nie krzyczała co w niej kochałam.
-hmm- westchnęłam lekko czując wyrzuty sumienia że sprawiam zawód mojej mamie
-siedzę na tymi studiami- mama popatrzyła się na mnie znacząco
-ale kochanie przecież wybraliśmy już z tatą że idziesz na prawo- mama jeszcze bardziej podniosła brew.
-wiem ale myślę jeszcze nad innymi kierunkami przecież wiesz że nie lubię historii- teraz to ja odwzajemniłam jej wzrok
-kochanie...-
-hm... Porozmawiamy o tym jutro a teraz idź już spać dobrze?-
-okej..- odpowiedziałam starając się nałożyć na siebie uśmiech mimo że czułam że własnie zawiodłam mamę jak jeszcze nigdy.
Następnego dnia mama nie odzywała się do mnie aż zasiedliśmy do śniadania. Wszystkie posiłki zawsze jedliśmy razem, moje rodzeństwo Ashley i Jones zawsze próbowało się od tego wymigać ale nigdy im się to nie udało.
-a więc kochanie przemyślałaś to?- zapytała mnie mama patrząc mimochodem na ojca
-umm- przełknęłam ślinę ledwo słyszalnie, najwidoczniej tylko mi się tak wydawało bo moje rodzeństwo które nawet nie było wcześniej zainteresowane tą wymianą zdań od razu się na mnie spojrzało
-no przecież ustaliliśmy że na prawo prawda?- powiedziałam uśmiechając się sztucznie. Kąciki ust mojej mamy odrazu się podniosły a mój tata poklepał mnie po głowie
-zuch dziewczynka- gdy tylko moja mama wypowiedziała te słowa od razu poczułam się winna.
-czy mogę odejść od stołu, przecież nie mogę przegapić aplikacji tak?-
-jasne kochanie- od razu wyruszyłam w kierunku schodów do mojego pokoju. W tle słyszałam jak Jones wkurza się że ja mogę odejść a on nie, ale mnie to nie obchodziło. Czułam się fatalnie bo nie chciałam iść na prawo, ale nie mogłam powiedzieć rodzicom prawdy, bo nie wiem jak by na to zareagowali. Miałam setki myśli w głowie więc po prostu położyłam się na łóżku i zasnęłam .
Obudziła mnie mama pukając w drzwi. Od razu zerwałam się na nogi i pobiegłam je otworzyć
-kochanie złożyłaś aplikacje na studia-
-właśnie miałam to zrobić mamo-
-no dobrze to szybko składaj-
-dobrze- zamknęłam drzwi i usiadłam przed nimi.
-nie mogę iść na prawo- pomyślałam z niedowierzaniem.
Od razu siadłam do aplikacji ale przeglądając wszystkie uczelnie z tym profilem jakoś tego nie czułam. Nagle zobaczyłam piękną szkołę z super opiniami jednak nie było tam prawa.
-pieprzyć to i tak nie chce tam iść- powiedziałam ale chyba za głośno bo przez chwilę nasłuchiwałam czy ktoś tego nie usłyszał. Po krótkim namyśle wybrałam profil artystyczny. Wiedziałam że moi rodzice tego nie popierali ale mnie to nie obchodziło, chciałam w końcu sama o sobie decydować.
YOU ARE READING
Prawo Lili
Adventure19-letnia Lili Scott staje przed ważnym wyborem studiów, od których będzie zależeć jej przyszłość. Jej wspierająca bliscy pomagają jej w podjęciu decyzji. Wyglądają na normalną rodzinę, ale skrywają tajemnice, o których nie wie główna bohaterka i je...
