Rozdział 1. Klubowa przyjaźń

1K 27 1
                                        

Szykowanie się do następnego występu było naprawdę trudne, ale zacznijmi od początku. Nazywam się Meghan Rossi i jestem blondwłosą Włoszką, a właściwie jest to bardziej skomplikowane. Urodziłam się we Włoszech, dokładniej w Rzymie ale mam korzenie rodzinne prawie w całej Europie. Mój tata pochodzi z Włoch ale jego rodzice są pół Włochami, pół Francuzami, w dodatku jego mama jest Hiszpanką, a tata Anglikiem. Rodzice mamy są w połowie Holendrami i w połowie Grekami, ale mają korzenie Portugalsko - Niemieckie. Mam bardzo dużą rodzinę ale z większością z nich nie utrzymuje kontaktu. Wracając do przygotowań na kolejny występ. Interesuje się tańcem i w przyszłości mam zamiar tylko tym się zajmować. Zajęcia mam w klubie "PASSI" i jestem w najwyższej grupie tanecznej wraz z wieloma świetnymi tancerkami.

- Na dzisiaj to już wszystko. Możecie wracać do domu - powiedziała nasza trenerka. Sofia, rudowłosa i niska kobieta, od początku mojej przygody mnie wspierała i zachęcała do działania - pamiętajcie, że jutro nie mamy zajęć bo wyjeżdżam.

Czasami się dziwnie czułam na scenie przy tych wszystkich muzycznych gwiazdach ale z czasem zaczełam się przyzwyczajać. W klubie miałam niewiele znajomych ale jedną dziewczynę mogłam postrzegać nawet za przyjaciółkę. Nicol Luzardi, czyli piękna ciemnowłosa dziewczyna. Cudownie tańczy i tak jak Sofia, bardzo dobrze mnie przyjeła.

- Wyszła bym dzisiaj na jakąś imprezę - zakomunikowała brunetką - poszłabyś ze mną? Może wyrwiemy dla ciebie jakiegoś przystojnego Włocha - poruszyła w śmieszny sposób brwiami

- Martw się o siebie - uderzyłam ją w ramię - ale mogę z tobą iść do jakiejś knajpy na kilka shotów

Dziewczyna się ucieszyła po moich słowach. Dawno nie spędzałyśmy razem czasu dlatego uznała, że będzie fajnie wyjść gdzieś razem.

Od klubu do domu miałam zaledwie 2 kilometry dlatego mogłam wpaść jeszcze do sklepu i zrobić małe zakupy bo gdy wrócę do mieszkania to będzie mnie czekało wielkie sprzątanie. Jestem taką bałaganiarą, że mogłabym konkurować z moim tatą o najbrudniejszy dom. Mieszkałam w bloku blisko centrum i szczerze powiem, że bardzo bym się chciała przeprowadzić na jakąś cichszą dzielnicę ale narazie nie było mnie na to stać.

Gdy weszłam do mieszkania to się przeżegnałam. Generalnie  panował tam ogromny haos ale nie wiedziałam, że jest tam aż tak źle. Włączyłam w telefonie stare włoskie piosenki i złapałam za ścierkę i płyn do mebli.

Po czterech godzinach posprzątania dopiero dwóch pokoi uznałam, że jestem w tym domu tylko rano i wieczorem a robię taki syf jakbym nie wychodziła z tąd od ponad roku. Po chwili moja komórka zawibrowała więc spojrzałam na ekran. Zobaczyłam wiadomość od Nicol dlatego odrazu w nią weszłam.

Nicol: mam nadzieję, że wyrobisz się tak do 18:00 ponieważ znalazłam super miejscówe na imprezę

Spojrzałam na zegarek, wiszący nad wejściem do kuchni i zobaczyłam, że właśnie wybiła godzina 16:30 więc generalnie powinnam się już szykować żeby zdążyć na tą 18:00. Sama kąpiel zajmuje mi pół godziny, a makijaż i ubranie jakąś godzinę więc teraz bym musiała zacząć swoją kąpiel.

Ja: jasne, że się wyrobię

Nie byłam co do tego taka pewna ale nie chciałam zmieniać żadnych planów. Odłożyłam wszystkie przybory do sprzątania i poszłam do mojej jeszcze nie ogarniętej łazienki.

Po kąpieli odrazu zaczełam makijaż i wybrałam outfit. Postawiłam dzisiaj na coś lżejszego ponieważ jak się upiję i zacznę płakać bo liść krzywo wisi na drzewie to mi się wszystko rozmaże. Moja sukienka nie była zbyt długa, mniej więcej do połowy ud i miała odkryty tył. Wyglądałam jak na randkę, a nie przyjacielskie spotkanie ale kto by na to patrzył.

Pod klubem czekałam już na Nicol, miałyśmy nie wchodzić do środka żeby się potem nie szukać. Czekałam około 15 minut ale i tak brunetka przyszła na czas.

W knajpie obsłużył nas przystojny kelner, który dał nam swój numer telefonu gdy przynosił zamówienie.

- Cieszę się, że zgodziłaś się na spotkanie ze mną - dziewczyna głośno westchneła - poza klubem w ogóle nie gadamy, nie mówiąc już o tym, że ten taniec zaczyna mnie męczyć

- Nie przesadzaj - skierowałam na nią wzrok - akurat tańce u boku wokalistów są przyjemne

Chwilę później, gdy byłyśmy już lekko podpite, zczaiłyśmy, że ktoś się na nas patrzy. Za nami siedziało trzech facetów, którzy obserwowali nas chyba od dłuższej chwili, ale gdy się odwróciłyśmy to momentalnie przenieśli wzrok na swój stolik

- Dziwne - spojrzałam jeszcze raz na nich - ale w sumie nie wiem czemu im się dziwię. W końcu jesteśmy takie laski, że każdy na nas poleci - po pijaku gadam od żeczy

Wypiłyśmy jeszcze kilka shotów i uznałyśmy, że przysiądziemy się do naszych obserwatorów

- No cześć chłopaki - zagadała do nich nieźle upita Nicol, ale ja nie jestem lepsza

- Zauważyłyśmy, że się na nas gapicie - teraz ja podeszłam chwiejąc się od alkoholu - znaczy ja wiem, że jesteśmy takie piękne, że nie możecie od nas oczu oderwać ale moglibyście się chociaż przysiąść, a nie tak po kryjomu

Mężczyźni popatrzyli po sobie i zaczęli mówić w innym języku, po czym zabrali swoje rzeczy i wyszli.

- Pfff... Głupki - zaśmiała się Nicol

Impreza przeleciała nam w miarę dobrze. Jeszcze trochę się pośmiałyśmy i wróciłyśmy do swoich domów. Mimo iż impreza przeleciała nam super to i tak myślałam o tych trzech chłopakach.

Hejka to jest moja nowa opowieść. Mam nadzieję, że też wam się spodoba, a jeśli ktoś nie czytał poprzedniej to bardzo zapraszam "Czy to tylko przyjaź|| Nicola Zalewski" .
Życzę wam miłego dnia/ nocy 😘

W rytmie miłościHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora