Wstęp

4 2 0
                                        

Kiedy był tylko zwykłym kasztanem, ale kiedy pada na nie światło... staje się kasztanem z twarzą!
Jest miły, ale tylko dla swoich przyjaciół... Hahahah! Żartuje! Nasz kasztan nie ma przyjaciół. Interesuje się tylko sobą. Mieszka w starym dębie z bezdomnymi dziećmi na ulicy Starej. Uciekł jako dekoracja z pewnej gównianej szkoły. Narazie siedzi na ziemii i płacze.
Nie mieszka już z nikim. Dzieci z ulicy Starej wygoniły naszego kasztana z dębu i go wyśmiały. Ma teraz duży problem... Musi zmienić całą biografię na insta, facebooku, youtubie i tiktoku! A nie wiadomo czy nie ma jeszcze jakichś innych aplikacji z biografiami do zmienienia. Musi też udać się do projektantki, żeby wykonała mu kartę z napisami: "please give me some money" oraz "I'm very homeless and poor, help!". Teraz idzie przenocować do przyjaciółki jarzębiny "orazkpiny", ale chwila! Nie! Przecież musi też zdzwonić wszystkich znajomych i powiedzieć że jest bezdomny! Za dużo pracy jak na jego małą głowę.
5 godzin później
Przydałoby się włamać do szkoły, żeby tam przenocować. Ale jest już wieczór i za dużo czasu stracił na pogaduchy z jarzębiną "bezkpiną". Ughh...
5 godzin wcześniej
...
5 godzin później
Teraz już jest gotowy, więc idzie pod buk rosnący tuż obok szkoly i wdrapuje się na niego. Odetchnął głęboko i skoczył... Akurat wiał mocny wiatr i zwiało go aż na dach szkoły. No co za życie, nawet skończyć go nie można! Ale trzeba się spieszyć, bo zaraz szkołę mu zamknął.
Pomyślawszy wszystkie te myśli, przywiązał źdźbełko trawy do drugiego źdźbełka, a to źdźbełko do kolejnego źdźbełka, i znowu, i jeszcze raz, i kolejny, aż w końcu linka, całkiem mocna powstała i kasztan całą tą linkę do komina przywiązał, a resztę na ziemię zrzucił. I zjechał po tej lince na ziemię, przeszedł przez parę trawników i po paru chodnikach przeszedł, aż w końcu dotarł do drzwi głównych szkoły. Otworzył je i wszedł do środka, a akurat dyrektor szła pewnym krokiem, więc wskoczył pod jej nogi, a gdy zobaczyła kasztana, pomyślała że z wystawy wypadł, bo go kopnęła idąc tak bardzo zamaszystym krokiem. I podniosła go, otarła z kurzu oraz położyła dość starannie i pedantycznie na soczystej, zielonej i oczywiście sztucznej wykładzinie.
I tak kasztan włamał się do szkoły nr.35 i przespał noc spokojnie i bez lęku.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Mar 27, 2023 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

KasztanStories to obsess over. Discover now