Trącić lekko strunę życia
Zabrzęczy
Aż marsz wyruszy
Oddalone od śmierci myśli
Błądzą po pustym placu
Dzieci zbierają łuski
Kobiety ścierają krew
Przestałeś pytać
Słowa nieme
Też mają znaczenie
Wiem, że twój rybi koniec
Wciśnięty w puszkę
Bez garnituru
Godności
Ma moc zagazowanej nagości
Zbliżam się do komory
Krzyczałeś? Milczałeś? Płakałeś? Tęskniłeś?
Brakuje mi twoich cieniutkich włosów
Skóry niemowlęcia
Rąk mężczyzny
Nóg greckiego posągu
I uśmiechu
Na przywitanie
Brakuje
Wszystkiego
