CH.1. Przeprowadzka

13 2 0
                                        

Nastał dzień przeprowadzki.

Pracownicy pracowali dosyć szybko, przenieśli wszystkie rzeczy Su (Suzuki) do ich nowego domu.
Szybko się uwinęli dzięki pomocy wcześniejszych włascicieli domu.
Pan i Panna Suzuki wnosili tyle ile mogli.
Nawet ich córka Minami pomogła dźwigać, przynosiła dużo wypchanych zwierząt, przyniosła tyle ile jej ramiona mogły udźwignąć ciężaru.

Młoda rodzina oszczędzała przez lata, musiała wykonać wielu zrzeczeń , aby osiągnąć ich marzenie, byli szczęśliwi że ich marzenie w końcu się spełniło.
Mieli teraz nowy dom, wreszcie mogli go nazywać swoim własnym.

Już dawno minęły czasy mieszkania w blokach z przeciągami lub radzenia sobie z hałaśliwymi sąsiadami i właścicielami, którzy nie reagowali nawet gdy proszono ich o pomoc
Gdy wszystkie ich rzeczy znalazły się w środku,
rodzina Suzuki zaczeła przenosić pudła do odpowiednich pomieszczeń
Niestety Minami utrudniła to zadanie, każde napotkane pudło otwierała w imię znalezienia zabawek należących do niej, i tylko niej.

Podkradając się za swoją córkę, pani Suzuki
połaskotała ją w żebra i wywołała u Minami dziki atak śmiechu.
”-Co robisz, Minami” spytała.

Szukam moich kredek”, odpowiedziała Minami która jak zawsze odwróciła się twarzą do mamy,nigdy nie miała z tym trudu. Zamiast tego dalej szukała swoich kredek. ”Gdzie je położyłaś? Chcę narysować obraz naszego nowego domu

”Są w jednym z pudeł w twoim pokoju” -odpowiedziała ze spokojem pani Suzuki.

Dowiedziwszy się, gdzie znajdują się jej rzeczy, Minami pobiegła do swojego pokoju.

Pani Suzuki udała się do kuchni, aby zrobić sobie zasłużoną przerwę z mężem.
Kochanie Minami tak dobrze się czuje w naszym nowym domu”, powiedziała, siadając przy stole.
Wyglada na to, że przeprowadzka dobrze na nią wpłynęła”.

Dzieci są trudne do odszyfrowania” — powiedział pan Suzuki. ”Jednego dnia są szczęśliwi, następnego nie można ich zmusić do powiedzenia jakiegokolwiek słowa. Mam nadzieję, że jutro nie będzie na nas zła, za to że odsunęliśmy ją od wszystkich jej przyjaciół”.

”Jaki mieliśmy wybór? Wyrośliśmy z naszego starego mieszkania. W końcu nadszedł czas na przeprowadzkę. Poza tym chcesz tam wrócić? Zimą w środku było zimniej niż na zewnątrz, a latem czuć było odór.”

Przy tak wielu wydarzeniach, pani Suzuki straciła poczucie czasu. Pora obiadowa minęła już dawno, mimo tego była pewna że jej córka była głodna.

Szybko zrobiła kanapkę i zaniosła ją do pokoju córki.

Dochodząc do szczytu schodów, pani Suzuki wyraźnie słyszała, że ​​Minami prowadzi rozmowę w swoim pokoju. Podchodząc  bardzo ostrożnie do drzwi, pani Suzuki uważnie słuchała tego, co mówi jej córka.

”[...] Mieszkaliśmy w pobliżu ogromnego parku, było tam drzewo, na które codziennie wspinałam się z moimi przyjaciółmi”-Powiedziała Minami.”Na początku bałam się wspiąć na sam szczyt drzewa, ale gdy dorosłam udało mi się tam wspiąć. Założę się że ty też mógłbyś się wspiąć na sam szczyt.
Zabiorę tam Ciebie któregoś dnia.
Także poznasz moich przyjaciół.”

Minami”-powiedziała do niej matka, otwierając drzwi. Kiedy weszła zastała córkę siedzącą na podłodze, bawiacą się lalką, druga lalka leżała kilka stóp dalej, wyglądała tak jakby ktoś specjalnie ją tam postawił żeby ktoś jeszcze się nią bawił.
Pomyślałam że jesteś głodna, więc przyniosłam tobie coś do jedzenia”

Dziękuję, mamusiu”, odparła Minami, przyjmując kanapkę z rąk pani Suzuki.
Minami”, powiedziała, wpatrując się w drugą lalkę leżącą na podłodze.
Co?” spytała się Minami z ustami pełnymi jedzenia.
Lekko zszokowana pani Suzuki odpowiedziała ”Nic, nic” swoje zaniepokojenie ukryła pod szczerym uśmiechem na twarzy.

Tej nocy po późnej kolacji rodzice Miny rozmawiali o zachowaniu ich córki.
Mówiłam, że coś takiego się zdarzy”- mówiąc to pani Suzuki otarła pot z czoła.
Wiedziałam, że będzie wykazywać oznaki depresji, ale nigdy nie sądziłam że zacznie mówić do samej siebie
”Co w tym złego?” zapytał pan Suzuki. ”Kiedy byłem w jej wieku, miałem wyimaginowanego przyjaciela. I spójrz na mnie, okazałem się w porządku”.
Tak bardzo się starałam, aby nasza córka nie wyrosła na taką jak ty, a teraz widzę że i moje wysiłki poszły na marne.Dlaczego nauczyliśmy się z książki wychowywać dziecko? Nie tak Bóg chciał byśmy wychowywali dzieci
Hej, ta książka była bardzo polecana”-odpowiedział z flustracją pan Suzuki.- ”Poza tym z Minami będzie dobrze. Za bardzo się o nią martwisz”.
-”Ale nie słyszałeś tego, co ja. Mówiła o tym, gdzie kiedyś mieszkaliśmy. To pokazuje mi, że nie podoba jej się tutaj. Wszystko tłumi w sobie, rozumiesz ?”
Kiedy się stałaś takim ekspertem w dziedzinie psychologii?”
”Sposób, w jaki wypowiadała słowa”, odparła pani Suzuki. ”Naprawdę myślała, że w tym pokoju jest z nią ktoś jeszcze ”.
Po prostu daj jej jeszcze kilka dni”, nalegał pan Su.
Jeśli zacznie wykazywać więcej oznak, że coś jest nie tak, postaramy się coś zrobić”.
Bez wiedzy dwójki kochanków, Minami zakradła się na dół, słuchała każdego słowa, które rodzice wypowiadali o niej.

~⛧~

Myślę że Ala-Wstęp się podoba -^^- przepraszam za taki mizerny wstęp.

Red Heart / SerceWhere stories live. Discover now