💙1💜 Hari Co Robić? ⬜

292 8 0
                                        

Kai pov:

Moja organizacja pracuje już z ligą miesiąc. Myślałem, że będzie gorzej ale jednak się myliłem. Oczywiście liga mogłaby być bardziej okrzesana, ale no coż nie można mieć wszystkiego.

Kurogiri i compress są świetnymi pracownikami. Dabi również świetnie pracuje ale jest okropnie bezczelny i nie wychowany,nie wiem czemu Hari lubi z nim rozmawiać.

Toga i twice ta dwójka... Na samą myśl głowa mi pulsuje, głośni i hałaśliwi śmieją się z czego popadnie a ta dziewczyna nie wie co to przestrzeń osobista.

A ich szef.. Shigaraki... Od pierwszej chwili gdy zobaczyłem go w magazynie poczułem coś dziwnego. Czułem dziwne bulgotanie w brzuchu, moja twarz płonęła a moja alfa krzyczała.To pewnie Jakaś alergia. Mimo, że shigaraki wygląda jak beta to jest omegą-rozmyślałem chustając się na krześle
bardzo kuszącą omegą. - pomyślała moja wewnętrzna alfa.
Przestań warknąłem.

To pewnością jakąś choroba próbuje się dowiedzieć co to jest ale nie wychodzi. Może to nieuleczalne? Sam nie wiem. Nie wiedziałem że alergia może być tak silna, że samo pomyślenie o oczach tomury sprawia, że obiawy się nasilają. Ma takie bystre rubinowe oczy, z taką głębią, że mógłbym w nich utonąć. Na te myśl zakręciłem głową.

-wyjść z mojej głowy!-powiedziałem na głos

Nagle usłyszałem pukanie do drzwi.
Poprawiłem się i odkrząknąłem.

-wejdź-powiedziałem zwykłym oziębłym głosem.

Drzwi się otworzyły, to był hari mój asystent i przyjaciel z dzieciństwa.

-Chrono dobrze, że jesteś, mamy dużo do omówienia. - zacząłem i chciałem sięgnąc do szuflady po potrzebne papiery.

Hari zdiął maskę i kaptur. Popatrzyłem na niego pytającą. wziął głęboki wdech

-Kai... Czy coś jest nie tak? - spytał

-nie rozumiem?-odpowiedziałem

-ostatnimi czasami zachowujesz się dziwnie. Inni tego nie zauważają ale ja znam cie długo i wiem że coś jest nie tak. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać to jestem tu. Chciałbym żebyś to wiedział. - powiedział. Niektóre części zdania mówił ciszej tak że ledwo go słyszałem.

Może porozmawianie z nim to dobry pomysł, w końcu zaraz po staruszku Hari to najbliższa mi osoba.
Sapnąłem lekko.

-wydaje mi się że jestem chory, ale nie mogę znaleźć co to jest.

-chory? Jakiego typu choroba- spytał z opiekuńczym wzrokiem.

-wydaje mi się że to bardzo silna alergia. Widzisz gdy chociaż pomyślę o Shigarakim to moje obiawy zaczynają się nasilać. - zacząłem

-jakie obiawy? -spytał zmieszany

-przekręca mi się w żąłądku, moja twarz się rozpala jakbym miał gorączka a moja wewnętrzna alfa się uaktywnia i waruje, nigdy tak nie robi zawsze trzymam moje instynkty przy sobie. - tłumaczyłem

Hari miał na twarzy wyraz ulgi. Parskną śmiechem.wtedy spojrzałem na niego gniewnie a on się uspokoił.

-dobrze więc twoja twarz zaczyna być czerwona i czujesz jakby motyle w brzuchu jak o nim myślisz tak? - pyta

Skinąłem twierdzono głową.

-a co dokładnie robi twoja alfa? - pyta

-skacze w środku mnie i próbuje mówić ale najczęściej ją uciszam. - tłumaczę

-hmm.. Wiem co ci dolega-powiedział z uśmieszkiem.

-naprawdę? Co to jest? - pytam poprawiając się na krześle.

-to proste jesteś zakochany, gratulacje -mówi wskazując na mnie strzałkami włosów ipalcami uzlożonymi jak pistoleciki.

Moja twarz z zaciekawienia przęsła w obojętna i irytację.

-Chrono nie żartuj sobie, ja tu umieram a ty żartujesz to nie odpowiednie. - powiedziałem.

-Kai zakochałeś się to świetnie. Pops zawsze nam powtarzał, że kiedyś znajdziemy swoje wyśnione omegi i się z nimi sparujemy.

Wyobraziłem sobie rozmowę popsa z nami jak byliśmy mali.

-nie wydaje mi się, mój instynkt chce go zabić-powiedziałem

-Co?

-gdy myślę o shigarakim alfa krzyczy "złap go mocno", pewnie chce go zmiażdżyć, albo "przyszpil go do ściany" lub "chce go mieć pod so-

-PRZESTAŃ! - pisnął Hari z wielkim zaczerwieniem i zakłopotaniem na twarzy. Nie patrzał teraz na mnie tylko na podłogę.-takie rzeczy zachowaj dla siebie.

-skoro instynkt nie chce go zabić to co w takim razie to oznacza? - spytałem

-to nie oznacza że chcesz go zabić tylko.. Umm.. - Hari kręcił się w miejscu bawił się palcami i próbował coś powiedzieć ale słyszałem tylko małe niezdarne słówka.  Zaczęło mnie to irytować. Odchrząknołem aby go pospieszyć.

Hari podszedł do mnie i zaczął szeptać mi do ucha.

Zapadła cisza

*     *      *

-O NIE TEGO NA PEWNO NIE CHCE! - pisknąłem.

-właśnie na to, to wygląda. Wiem że nigdy z nikim nie byłeś ani nie czułeś się zakochany,ale sądzę że to fajnie mieć kogoś do kochania,może warto spróbować?-powiedział Hari.

Zacząłem się uspakajać i zacząłem myśleć o tym że może lubię shigarakiego w taki sposób.. Fajnie byłoby mieć omegę, tak sądzę.

-Tylko co zrobić aby shigaraki ze mną był?on mnie tylko toleruje. - powiedziałem.

-Kai,na pewno coś wymyślimy, nie zostawię cie w tym sam. Zobaczysz skończysz z Shigarakim.


szef ligi {Shigahaul omegaverse} Stories to obsess over. Discover now