Rozdział 1

31 1 0
                                        


Więc tak ... sama nie wiem od czego zacząć , może od początku

Mam na imię Journey ,(tak wiem ORYGINALNIE, dziękuje rodzice ) mam 16 lat , mam też młodszą siostre Veroniqe, nie mamy rodziców zgineli w zarazie ..

Właśnie zaraza to wszytko przez nią się zaczeło ..

Pierwsze jej przypadki zanotowano w Afryce w 2025 roku  . Na początku myśleliśmy że to jest po prostu ptasia grypa czy coś w ten deseń , szybko się okazało jak bardzo się myleliśmy. Objawami była zaniżona temperatura dokładniej mogła mieć nawet 29 stopni , wymiotowanie krwią , kaszel z krwią,bóle mięśni . Ogólnie w czasie chroby zamieniasz się (dosłownie !!!) tylko w worek mięsa .Ludzie umierali bardzo szybko tak samo jak chorowali w ciągu tygodnia zgineło już ponad 5 milionów ludzi - choroba się przenosiła drogą powierzną więc szybko się przedostała na inne kontynety , wszelkie maseczki przed nią nie chroniły i nie chronią- nazwaliśmy ją Zimną śmiercią 

Moi rodzice zgineli w pierwszych tygodniach tej choroby , a ja z siostrą musimy do teraz radzic sobie same . Na szczęście żadna z nas jeszcze nie zachorowała i modlę się codziennie aby tak zostało ...

Mieszkamy obecnie w USA a dokładniej w Alabamie , troszkę się zmieniła od początku choroby czyli 2025 roku .. teraz mamy 2030 i nadal nie znaleziono lekarstwa ani czegokolwiek .

Na początku tak jak z Covidem były te same obostrzenia , ale one nie pomagały ... W szpitalach nie było miejsc a każdy kto zachorował umierał w ciągu 24 godzin .Dlatego w końcu prezydent wydał pozwolenie na zabijanie chorych ludzi ... później sam umarł przez chorobe .. 

Tak jak napisałam mamy rok 2030 , a ludzi na świecie zostało około milion ..Milion z ośmiu miliardów 

-----------------------------

- Wstawaj śpiochu , pora wstawać 

- Nie chce - mówi naburmuszonym głosem dziewczynka 

- Ale na śniadanie są naleśniki twoje ulubione ..

- Z serem ?- pyta już ożywionym głosem 

- TAK ! , więc wstawaj albo sama wszytko zjem 

- Już ide - mówi uradowane dziecko

Od śmierci rodziców staram sięaby każdy dzień Veroniqi był najlepszym dniem jej życia w końcu ona ma dopiero 8 lat . Chciałabym żeby ona miała normalne dzieciństwo tak jak ja .. Niestety nie jest nam to pisane . Za każdym rogiem czeka na nas śmierć. W skrócie witamy w 2030 :)

Dziewczynka już przyszła i od co najmniej 10 minut pałaszuje naleśniki .. 

Boże jaka ona słodka.. pamietam siebie w jej wieku na dworze z rodzicami i mimowolnie leci mi łza po policzku ... Mała to zauważa

-Dlaczego płaczesz ? Przecież dzisaj się zapowiada super dzień - mówi Mała i mnie przytula 

- W cale nie płacze .. Chodź już na mierzenie tempratury - to jest jedno z tych genialnych obostrzeń codzienne mierzenie temperatury 

Temperatura zmierzona i .. Nie , nie , nie , to nie może być prawda sprawdzam jeszce 3 razy czy termometr się nie pomylił , ale nie . Mała ma 30,1 stopni ... 

-Coś się stało? - pyta się

- Nie nic idź się połóż a ja zadzwonie po takich miłych panów i pojedziesz na wycieczke 

- Sama bez ciebie ? - pyta zasmuconym głosikiem 

- Nie ja później do was dołącze spokojnie po prostu mam coś do załatwienia ..

Zaraza"....Where stories live. Discover now