Pewnego slonecznego dnia Michalina szla przez toruń wczesniej kupila sobie loda wiec nie zajmowala sie niczym oprocz jedzeniem go nagle napotkala jamiego swojego przyjaciela [...] lub kogos więcej ,spadla na niego nie byla swiqdoma co sie dzieje gdy sie zorientowala spojrzeli na siebie jamie wstal i pomógł swojej przyjaciolce wstac.
- o nie!! bardzo boli mnie noga co mam robic przeciez nie mam zadnego autobusu ktory
bylby o tej porze! , rzekła michalina
-to nic , mozemy pojsc do mnie moj dom jest niedaleko stąd, powiedzial jamie
-no dobrze, westchnela michalina
*w domu jamiego*
bardzo ci dziękuje ze pozwoliles mi przyjsc do twojego domu jamie.. jestes nieziemski
to nic takiego dziekuje bardzo, mowil jamie odslaniajac opadające włosy michasi..
*michalina sie bardzo zawstydzila*
Jamie rzekl do michaliny: kotku pamiętaj zawsze możesz liczyć na mnie i mojego slynnego rumaka na dole i nie ważne co powiesz zawsze będe cie kochał..
Michalina cała zawstydzona nie wiedizlaa co robic do poki kiedy Jamie przyciągnął ją do siebię spojżał jej na oczy i nastepnie na usta , michalina juz wiedziala ze jamie ma pomysl ja pocalowac wiec tak sie stalo jak ona mowila.
Michalina spojżala się na Jamiego i powiedziala: Jamie wiesz ze nie wiem czy mozemy byc razem ponieważ...
*michalina zemdlała*
Jamie krzyknął na cały dom:MICHALINA CO SIE STALO!!!
*po 3 godzinach*
Michasia?.. halo?... słyszysz mnie?..
Michalina wstała jak poparzona nie wiedziala co sie dzieje wokół
-O wstałaś wreszcie co ci sie stalo?,zapytal Jamie
-tak właściwie... to nie mam pojęcia.. moze dlatego ze nic dzis nie jadlam?..
