Prolog

63 3 0
                                        


Moja mama od dziecka mówiła, bym uważała na jaki lód wchodzę. Niestety ja jej nigdy nie słuchałam. Dlatego często podejmując jakąś decyzje, żałowałam jej już po chwili.

Tak było i z tym mrocznym ale za razem słodkim chłopakiem.
Na samym początku cieszyłam się jak małe dziecko na myśl o podjętych decyzjach.  Z czasem zauważyłam, jak da się zmienić nastawienie do danych ludzi. Przez jego powrót do mojego życia, straciłam bliskie mi osoby. Które z czasem okazały się kłamcami. Przez niego bywałam w miejscach, w których nie powinno mnie być.
Czy żałowałam? Nie. Bo tam gdzie była ciemność, był i on, ze mną. Tą prawdziwą mną.
  Na początku słysząc jego głos,miałam ochotę go udusić gołymi rękami. Jednak z czasem, zaczęłam dostrzegać w nim człowieka. Lepszego od innych. Zrozumiałam wtedy dlaczego zachowywał się w tak a nie inaczej.

Przecież każdy z nas ma w sobie mrok. Jedni go chowają, inni natomiast są z tego dumni i pokazują to z dumą.
Moim mrokiem była choroba, osoby z przeszłości które zostawiły po sobie cierpienie dla mnie. Największym moim mrokiem był jednak on.

Moon starWhere stories live. Discover now