dziękuję za wszystko slonko. jestes dla mnie jak tlen. jak nie wiem co sie z toba dzieje to zaczynam sie dusic. i to boli. i paralizuje. i sprawia ze sie boje. a kilku rzeczy sie boje. ty sie boisz pająków ja sie boje snów, ciemności, strasznych horrorow, a najbardzoej straty ciebie. ta mysl mnie paralizuje, odcina mi powietrze. nie mogę sie ruszyc, zebrac mysli bo mysle tylko o jednym. JAK KURWA CIE NIE STRACIC. jak cie strace, strace tez powietrze. zaczne sie dusic i w jakims sensie umre. nie chce umierac. nie jak mam ciebie. kocham cie bardzo. jestes moim sloncem ksiezycem, gwiazdami, powietrzem, wsystkim. kocham cie.
YOU ARE READING
moja milosc
Poetryjest to o mojej dsiewczynie. kocham ja z calego serca. nigdy wczesniej nie pisalem czegos takiego.
