The Happy to książka Horror, która opiera się na ucieczce z nawiedzonego domu dziadków strzeżonego przez morderczego kota. Jego imię to Happy.
Pewien Staś wraz z rodzicami udaje się do ich mieszkania, lecz wizyta nie skończyła się za dobrze...
Za górami, za lasami, za trzema państwami stała Polska. Pewnego dnia powstało tam pewne miasto o nazwie "Lublin". W jednym z bloków mieszkał Staś. Mieszkał on z mamą i tatą. Nagrywał on filmy na Youtube. Posiadał laptopa oraz Nintendo. Bardzo lubił grać w Euro Track Simulator 2 i Farming Simulator oraz nie zapominając w Minecraft. Chłopiec marzył być najlepszym graczem tych gier. Jednak jego większym marzeniem były wakacje. Gdy pierwsza gwiazdka zaświeciła na niebie, poprosił ją, aby szkoła się skończyła. Stało się to jutro. Zadowolony Staś poszedł na szkolny apel na zakończenie roku. Po powrocie jego rodzice poinformowali go, że jutro jadą do dziadka i babci. Oczywiście, że nasz bohater ucieszył się. Lecz... czy na pewno... tak pozostanie...
Mistrzon_8 prezentuje...
Ups! Gambar ini tidak mengikuti Pedoman Konten kami. Untuk melanjutkan publikasi, hapuslah gambar ini atau unggah gambar lain.
Mijał dzień, w którym Staś został poinformowany o wakacjach. Postanowił się pochwalić, że jedzie do dziadków na Youtube.
Staś: Yo! Siema! Jestem Staś, a to kolejny odcinek na moim kanale! Staś: Dzisiaj opowiem wam o moich wspaniałych wakacjach! Staś: Jutro jadę do babci i dziadka, a następnie w góry. Staś: Mają oni kotka o imieniu "Happy". Staś: Fajne imię! Prawda? Staś: Przed wakacjami pójdę zagrać w Minecraft, czekajcie tylko udostępnię wam ekran z laptopa.
5 minut później...
Staś: Powinno działać. Yeeeee!
Ups! Gambar ini tidak mengikuti Pedoman Konten kami. Untuk melanjutkan publikasi, hapuslah gambar ini atau unggah gambar lain.
Staś: Idziemy zabić tą kałamarnicę. Staś: Bum, bu...! (mama wchodzi do pokoju) Staś: Mamo! Ja nagrywam! Mama: Synku, idź spać już jest 21:00. Staś: Ahh! No dobra. Staś: Widzowie... Ja muszę kończyć jutro wstanę i wrzucę ten odcinek, a więc pa pa! Następnego dnia...
(Staś wstaje) Staś: Jaki piękny dzień! Obiecałem, że wrzucę nowy odcinek. Staś: Czekaj... Chyba i tak nikt tego nie słyszał bo nie odpalałem live. Staś: Ale i tak wrzucę! (włącza laptopa i wrzuca film) Staś: Gotowe! Teraz pójdę coś przekąsić.
Mama: Śniadanie!!! Staś: Już idę mamo. Tata: Cześć, Stasiu. Staś: Siema. Tata: No elo. Mama: Mówi się "Cześć", a nie jakieś tam siema czy elo. Staś: Bruh. Mama: No co? Tata: Niech mówi jak chce. Staś: Tak. Mama: Dobra, teraz usiądźmy i zjedzmy razem śniadanie. Staś: Mam się potem spakować? Mama: Tak, po śniadaniu.
Tymczasem u babci i dziadka Stasia.
Dziadek: Dzisiaj mają przyjechać? Babcia: Tak, gdzieś o 11:00. Dziadek: No dobra, to ja może pogram w Counter Strike Global Offensive. Babcia: Co? Dziadek: No idę grać. Babcia: A, to się nazywa CS:GO? Dziadek: Nie wiem, ja to nazywam tak jak powiedziałem. Babcia: Rozumiem.
10:00
Tata: Jedziemy! Chodźcie! Staś: Jej! Mama: Zakładajcie buty i w drogę. Tata: Tak.
Wyszli z mieszkania, a potem z bloku i tak do samochodu. Po kilku minutach wyjścia rozpoczęli podróż.
Staś: Nudzi mi się... Co mogę zrobić? Tata: Może mama Ci coś zaproponuje, bo ja kieruje. Zagrajcie w coś. Mama: Nie wiem w co możemy zagrać. Staś: No dobra, to ja wezmę telefon i... Staś: O mam pomysł! Staś: Puszczę jakiś Hard Bass! (Staś puszcza tomek i przyjaciele bass boosted) (leci muzyka) Mama: Co to? Staś: E. (muzyka nagle leci na 1000db) Tata: O JAPIER Mama: CO TO JEST!!! (Staś wyłącza muzykę) Staś: Haha! Mam was. Mama: To było bardzo niemiłe! Staś: Oj. Przepraszam. Tata: No właśnie. Już tak więcej nie rób. Staś: Przepraszam bardzo, zagram w jakąś grę. Staś: Albo, nie wiem. Mam tylko 12% baterii. Mama: Zagraj w tą grę i nam nie przeszkadzaj, a gdy już będziemy na miejscu, dam ci moją ładowarkę i podładujesz telefon. Staś: Dziękuje.
Staś: Zagram w Minecraft na telefon! Staś: Mam pomysł. Nagram poradnik jak zbudować portal do netheru!
10 minut później...
Staś: Gotowe!
Staś: Na pewno będę miał 1000 subskrypcji za to! Staś: Naprawdę muszę podładować telefon, mam tylko 5%. Staś: Teraz pójdę się zdrzemnąć się.
(sen Stasia) Staś: Gdzie ja jestem? Czy to dom moich dziadków? Staś: Dojechaliśmy? Mamo... Tato? Staś: Babciu jesteś tu? Dziadku? (Staś widzi kotka) Staś: Ej! Happy? Czy to ty kotku? Staś: Chodź do mnie. (Happy odwraca się mając plamy krwi na twarzy) Happy: Miau. Staś: AAAAAA!!!
(Staś obudził się) Staś: KAKAKAKAKAKAKA! Mamo: Stasiu, co Ci się stało? Staś: Nic, nic. Tato: Aha. Mama: No okej. Staś: To był tylko dziwny sen. Mama: Ale Stasiu, jak to sen to nie ma się czego bać. To się nie dzieje tutaj. Staś: No, tak... Tata: Jesteśmy już na miejscu. Staś: Jej! W końcu. Mama: Wspaniale! Idźmy się przywitać. Staś: Tak!
Rodzina Stasia poszła się przywitać. Nie wiedząc, że te wakacje, nie będą takie jak planowali.