rozdział 1

11 3 0
                                        

Dzisaj nadawał się słoneczny dzień. Pogoda była zdumiewająca. Dzisaj dzień zaczęłam gorąca kawo latte aby mnie rozbudzić. Moja praca oczekiwała od emnie wielu wymagań , musiałam być skoncentrowana jeśli miałam badać nad kolejną sprawą. Dwa tygodnie temu zaginęła moja córka  Lara. Badamy to sprawę i nie możemy dojść kto tak okrutnie chciał ukarać moją córkę ? Starałam się nie zboczyć z równowagi i trzymać się w skupieniu. Kevin mój były mąż również zajmował się poszukiwaniem Lary. Na razie nie mamy żadnych postępów , czujemy , że sprawa toczy się w czarną kropkę. Dzisaj mamy przesłuchać kolejnych podejrzanych na ten temat. Ostatnio przyłapaliśmy jak przyjaciel Lary chciał włamać się do mojego domu gdy byłam na nocnej zmianę. Do tego czasu chłopak nie chcę nam powiedzieć dlaczego to zrobił ,jego rodzice objawiają się nad nim a on sam twierdzi , że nie zrobił by takiej okrutnej rzeczy na swojej przyjaciółce. Jednak nikt nie mógł zaufać , że to prawda. Dziś do pracy przybył mężczyzna ubrany na czarną , wyglądał trochę jak bezdomny lub jak bandyta przez co przykuło mój wzrok. Podeszłam jak najszybciej żeby dowiedzieć się na jego temat więcej:
-Dzień dobry z tej strony detektyw Monika. Czy w czymś pomóc?
Wydawał się zakłopotany i nie pewny tego co robi ale wydukał z siebie po pewnym czasie:
-Nazywam się Adam. I od jakiegoś czasu koło mojego domu rzeka stała się czerwona. Nie mam pojęcia dlaczego. Powiedziano mi , że możliwe że zostało zabite i wrzucone do wody zwierzę.. chociaż nie jestem pewny co do tego.. chciałbym to zgłosić i się dowiedzieć więcej bo myślę że to nie tylko zwierzę...
Serce zaczęło mi bić mocniej. Pomyślałam , że to nie możliwe żeby to była moja córka. Pocieszałam się myślami , że istnieje milion wyjaśnień na ten temat.
-Eh dobrze zapraszam tutaj....- wydukałam co mogłam. Cały dzień myśli chodziły za moją głową. Jutro miała rzeka zostać zbadana , mam nadzieję , że to nie najgorsze o czym myślę..

Zimna krewWhere stories live. Discover now