Były sobi kiedyś przyjaciele mieli dobre życie pomagali ludziom pokonywali zło ale pewnego dnia coś się stało.jeste powiedziała beidou. To super powiedziała Ningguang. Zrobiłam obiad.to super powiedziała beidou.a co dziś na obiad? Mięso z dzika powiedziała Ningguang. To super powiedziała beidou. Uwielbiam mięso z dzika.a jak tam misja? Spytała Ningguang? Nawet dobre powiedziała beidou. Tylko dostałam strzal w plecy ale niebolało jestem silna babka. Ale musiało trochę boleć Powiedziała Ningguang. Hm też to czujesz? spytała beidou. No jak by coś się paliło powiedziała Ningguang. MATKO PALI SIĘ MIĘSO Z DZIKA LEĆ PO GASNICE Ningguang?! KrzYKNELA BEIDOU. JUŻ LECE?! (LECIAŁA ILE
SIŁ W NOGACH KIEDY MIAŁA GASNICE POTURAŁA SIĘ Ze SCHODOW JAK SANIE Z GÓRKI I W KONICU PRZESTAŁA SIĘ TURLAĆ I ŁAPAŁA GASNICE W RĘKĘ I ZGASILA POŻAR) marko zwariowałaś krzykneła beidou! Wiesz że chata mogła się spalić! Wiem wiem ale się niespaliła A pamiętasz u sąsiaduje tez tak było ale jakoś przetrwały ale musieli się przeprowadzić bo im chata się spaliła ale co za roznica to nasza chata skometowała Ningguang. Wiesz to moja chata eeeh Wiesz idę się zdrzemne się powiedziała beidou. Była zła ale i tak poszła się zdrzemnąć. Następnego dnia była nadal zdenerwoana na Ningguang niemogła zapomnieć więc się tak dziwnie zachowała. I wtedy spytała Ningguang chyba ktoś stał lewą nogą powiedziała ze śmieszą miną. Ona tylko odepchnęła głową. No oco chodzi?
spytała Ningguang. Pamiętasz to z wczoraj. eeee o! No tak spaliłam wczoraj mięso z dzika powiedziała to z uśmiechem na twarzy Ningguang. I co się cieszysz to przecież coś do jedzenia całą noc byłam głodna a cały smród po tym spalonym mięsie czułam powiedziała z obrazniętym głosem beidou. Wiesz co ja jusz z tobą nie wtrzymuje WYPROWADZAJ SIĘ!! krzyknela na nią beidou. Co jak to ale. Niema ale już! Przerwała jej. I jak to ona spakowała walizki i poszła. Beidou tym czasie usiadla na kanapę i myślała sobie.
A wtym samym momencie Ningguang niemiałam gdzie się podziać więc chodzila sobie i zrobiła namiot musiała tam spać bo niemiała się gdzie podziać jak mówiła przed chwilą A kiedy wyszła na mały spacer wpadła do jakiegoś kanionu. Czy to koniec? wątpię.
