Szedłem z kolegą z moimi psami i jakis chlop napierdolony idzie i mowi: ŁO KURWA!!! i wpada w kaszki poczym tak sie smialismy ze sie zjebałem poczym chlop wstaje łapie sie za glowe idzie wypada z chodnika upada na ulice i krzyczy *KURWAAA MAC* i sie polozyl na niezywego i se lezal z 5 minut i se poszedl wiec tak sie usmialismy ze ja sie prawie zesralem w spodnie ale zdazylem do kibla dziekuje za wysluchanie
