Car.

2.6K 31 4
                                        

- Dalej chłopaki, zbieramy się. - usłyszałem Zayna który jako jedyny był trzeźwy na tej imprezie, obiecał że odwiezie mnie i Louisa do domu.
- ale ja nie chceee, Zee proszę zostańmy jeszcze. - marudziłem.
- nie ma szans, idziemy. - złapał mnie za rękę i siłą wsadził do auta w którym siedział już Louis. - co ja z wami mam... - Zayn złapał się za głowę siadając za kierownicą. Ja i Louis byliśmy na tylnich siedzeniach. Zayn odpalił auto i ruszyliśmy. Nie zdążyliśmy dojechać za daleko bo do Zayna ktoś zadzwonił.
- halo? Tak mamo? Akurat odwożę kolegów z imprezy... No dobrze, dobrze, tak, zaraz będę. - i się rozłączył. - chłopaki, słuchajcie, mama pilnie potrzebuje mojej pomocy, zajedziemy do niej, zostawię was w aucie, zrobię co muszę i wrócę do was jak najszybciej, a potem odwiozę was do domów. Jasne? - poinformował o całym planie działania.
- jak słońce. - odpowiedział louis.
- cudownie.
.
.
.
I w momencie kiedy zostaliśmy sami w aucie, kompletnie pijani, naszło mnie pytanie. - louis?
- słucham, harry?
- pieprzyłeś się kiedyś z facetem? - wypaliłem jak gdyby nigdy nic. Lou wlepił we mnie zszokowane spojrzenie.
- nie miałem okazji.
- nie miałeś okazji? A fantazjowałeś kiedyś o tym?
- błagam. Hazz, codziennie masturbuję się do gejowskiego porno, tylko do tego mogę dojść. - powiedział wprost. Zagryzłem wargę na te słowa. Louis był niesamowicie gorący. Ja byłem niesamowicie napalony. Byliśmy sami. Pijani.
- teraz masz okazję. - wyszeptałem.
- Co? Nie ro...- nie zdążył dokończyć. Wdrapałem mu się na kolana, i wpiłem się w jego usta. - pieprz mnie. - jęknąłem dociskając do siebie nasze krocza. - Dalej Louis, przeleć mnie. Chcę krzyczeć twoje imię. - szeptałem mu do ucha.
- mój boże Harry... Co w ciebie wstąpiło? - odezwał się.
- jestem zajebiście napalony, a ty jesteś zajebiście gejem. Więc przestań marudzić i mnie zerżnij. - powiedziałem patrząc mu głęboko w oczy, po czym rozpiąłem jego spodnie i chwyciłem jego kutasa w dłoń. - kurwa jesteś w pełni twardy. Tak bardzo cię podnieciłem? Co lou?
- Harry przestań pierdolić i mi obciągnij. - jęknął z irytacją.
- oczywiście tatusiu. - odpowiedziałem i uklęknąłem między jego nogami.  Zacząłem lizać główkę jego kutasa zjeżdżając co raz niżej, lizałem go po całej długości. - pieprz moje usta. - powiedziałem jak gdyby nigdy nic.
- jak sobie życzysz skarbie. - odpowiedział. Chwycił mnie za włosy i zaczął poruszać biodrami, jego kutas uderzał o moje gardło, dławiłem się ale oh, to było tak cholernie dobre. - H-Harry,  kurwa kurwa tak, zaraz... - i wtedy wyjąłem go z ust. - nie ma opcji. Dojdziesz w moim tyłku a nie ustach. - powiedziałem i zdjąłem swoje spodnie. - dalej lou, zerżnij mnie jak te dziwki z filmów które oglądasz. Pokaż czego się nauczyłeś. - zachęciłem go, wypinając swój tyłek w jego stronę. Lou bez zastanowienia zanurzył twarz między moimi pośladkami i zaczął lizać moje wejście. - kurwa lou! - krzyknąłem zaskoczony. - po chwili wsadził we mnie dwe palce i zaczął mnie rozciągać. - więcej. Kurwa błagam, błagam więcej. - jęczałem wplątując palce w swoje włosy. I wtedy Louis bez ostrzeżenia wyjął palce, a zastąpił je swoim penisem. Złapał moje biodra i zaczął mnie posuwać. I cholera, pieprzył mnie tak dobrze że nie byłem w stanie uwierzyć ze robi to pierwszy raz z facetem. - Mocniej!! Kurwa mać pierdol mnie louis! Oh tak...
- spragniona mała dziwka, co? Lubisz mojego kutasa prawda? - nie odpowiedziałem tylko pojękiwałem. Na to Louis uderzył mnie mocno w pośladek - zadałem pytanie. Lubisz mojego kutasa kurwo?
- oh tak... k-kurwa kocham. - louis na chwilę przestał mnie rżnąć. Jęknąłem nie zadowolony. - wstań. Chcę żebyś mnie ujeżdżał.
- kurwa tak... - tylko tyle byłem w stanie powiedzieć. Ustawiłem się nad nim okrakiem rozstawiając nogi tak szeroko jak potrafiłem, po czym wsunąłem się na jego kutasa.
- dalej, pieprz się na moim fiucie. - powiedział władczo.
- tak tatusiu... - wyjęczałem po czym zacząłęm unosić się w górę i w dół przyspieszając z każdym razem.
- szybciej hazz, szybciej... - jęczał z przyjemności.
Wpiłem się w jego usta, i poruszałem biodrami najszybciej jak potrafiłem. Gryźliśmy swoje wargi wzajemnie nie mogąc wytrzymać przyjemności. Lou wbił dłonie w moje pośladki, po czym dał mi kilka klapsów. - Harry... Kurwa zaraz się spuszczę. - jęczał w moje usta patrząc mi w oczy.
- spuść się we mnie. - powiedziałem ciągle poruszając się na jego penisie.
- ooh kurwa... Tak, tak, dochodzę, hazz, j-ja - jęczał na przemian. Po chwili poczułem jego spermę w sobie, co sprawiło że sam trysnąłem na nasze brzuchy. Lou zebrał moje nasienie palcem, po czym patrząc mi w oczy je zlizał. - smakujesz niesamowicie. - zaśmiałem się.
- żartowałeś z tym że nigdy nie pieprzyłeś faceta, prawda? - spytałem.
- nie, nigdy nie pieprzyłem faceta, aż do teraz. Teraz będę pieprzył się z facetem codziennie. Jeśli wiesz o co mi chodzi. - puścił mi oczko.
- z przyjemnością.

Car | larry stylinson smut one shot Stories to obsess over. Discover now