Jest to opowieść o zjebacg jest dobrze kochamy leosie...opowiada o niesamowitych przygodach młodych bohaterów i namiętnej miłości...jest to książka z gatunku nie wiem jakiego ale będzie w niej duzo sexu itp wiec spk
-ty kurwo jebana!- powiedziała lylyf wstajac z łóżka kiedy zauważyła ze jej pies jojo biegnie z blanicorem w pysku -jak cie dopadnę to ci nogi z dupy powyrywam jebany psie!-byla bardzo zła na swego owczarka afrykańskiego( obrazek psa na dole)
Йой! Нажаль, це зображення не відповідає нашим правилам. Щоб продовжити публікацію, будь ласка, видаліть його або завантажте інше.
nagle usłyszała dziwny pisk dobiegający z jej pokoju, odrazu pobiegła i złapała za krótkofalówkę -halo lylyf! kod czerwony kod czerwony! red kod! szybko!-byl to głos haru w jego głosie było słychać strach i podniecenie...lylyf nie wiedziała co się dzieje krzyczał i ryczyla ze strachu... -co się dzieje haru co się dzieje!- krzyczała do krótkofalówki -dom wici teraz szybko!!!!- powiedziała haru bardzo glosno *10 minut później* lylyf przybyła do domu wici bardzo szybko ujrzała tam same znajome twarze, widziała tam: wicie, tole, nel, julka, nelle, kisiela, haru, alana, dejwa, choo, legiona i lvs. Była zdziwiona ta ilością osób lecz nie zwracała na to zbyt dużej uwagi, poiwedziala szybkim troche jeczocym głosem: - CO DO CHUJA! -czemu tak jęczysz debilko- powiedział alan -a nwm tak dla beki- odpowiedziała lylyf -a kk - dobra debile słuchajcie! zaginęła nam koleznaka! krzyknęła nel - jaka kurwa koleżanka?!- krzyczy lvs -jak to jaka chodzi o mell!!! - CO-krzyknęli wszyscy naraz zdziwieni - słyszałem ze dziwne rzeczy się dziejom w pobliskim lesie....-pwoiedzial cicho julek -jakie dziwne rzeczy- zapytał dejw przerażony -tak dizwne ze nie da się opisac je słowami......-powiedział julek -no dobra no i kto pytał- zapytała tola -twoja mama- powiedział legion słuchając oliwki brazil -aha co- mowi tola - guwno- mwoi legion - uspokocje się!!!zaginela nam koleżanka a wy sobie żarty robicie jebane pały- krzyczy nel -ok co teraz w takim razie- pyta kisiel -guwno- mowi legion -musimy isc do lasu i szukac mell!! -nie bo się boje- mowi haru -damy rade-mowi lvs -ok jutro o 18 pod domem twardowskiego robimy meet- mowi dejw -ok- mówiom wszyscy ciąg dalszy nastąpi.....