Cały świat jest podzielony na trzy państwa:
Utopia
Po upadku arki zabrali ze sobą wszystko co można. Łącznie z ludźmi i kawałkami arki. W pierwszych dwóch latach panowała panika. Nareszcie inicjatywę przejęło trzech władców. Jednym z nich był Chester Miller. To on stwierdził, że najlepiej będzie skolonizować planetę. Jego plany były proste: Stworzyć państwo, w którym można zamieszkać, zaopatrzyć się w mury i surowce, a na sam koniec zapewnić każdemu bezpieczeństwo. Tak powstało państwo nazwane Utopią. Otoczone ścianą i zasiedlone jest schronieniem i komfortową strefą. Ludzie mieszkający tam są nazwani Kolonialistami. Chester nie raz wysyłał dyplomatów do Nadziei, lecz przywódczyni Pustelników - Celicia Dunkeld odmawiała przyłączenia się do państwa. Utopia zaczęła odwierty w planecie w poszukiwaniu surowców. Mimo braku nadziei, znaleziono tam rzeczy takie jak żelazo, czy nawet złoto. Robione są już kolejne odwierty w poszukiwaniu ropy.
Forteca
Po rozpadzie powstały trzy państwa. Jedno z nich chce skolonizować planetę, drugie po prostu przeżyć, a trzecie zamierza wrócić. To państwo, które nosi imię "Forteca" ze względu na jego wygląd. Otoczone murem jak w zamku, silne i skupione na militaryzacji jest prowadzone przez wpływową kobietę. Siennę Shutterland. Kobieta ta twierdzi, że długo nie przeżyją na planecie i chce się jak najszybciej ulotnić. Jej ludzie zwani są Elitami. Odcięli się od reszty i wydobywając surowce z planety, budują prototypy rakiet i puszczają je w powietrze. Większość kończy poza murami i są rozkradane na części. Mimo, że najbiedniejszym państwem jest Nadzieja, to najwięcej materiałów traci Forteca. Raczej nie są zbyt lubiani przez ich zapartość. Sienna twierdzi, że Cielicia szybko zniszczy Nadzieję.
Nadzieja
Podczas podziału ziem i zasobów, wiele osób zostało odrzuconych. Były w Fortecy, ale zostały wydalone za inne poglądy, a do Utopii nie dołączyli, bo byli w Elitach lub źle się zachowali. Takimi osobami zajął się Harland Dunkeld, który założył małe państwo zwane Nadzieją. Nie interesowała go kapitalistyczna wizja Utopii, ani militarny rygor Fortecy, więc założył osadę ludzi zwanych Pustelnikami. Dwa lata po założeniu Nadziei Harland zmarł w wyniku potyczki z odludkami. Odludkowie to osoby, które nie dołączyły się nigdzie. Działają w grupach atakując konwoje z zasobami i zaopatrzeniem. Po śmierci Harlanda, inicjatywę przejęła jego córka- Celicia Dunkeld. Władczyni fortecy, Sienna, nie lubi Celicii i twierdzi, że "prędko zgubi Nadzieję". Celicia się nie poddaje i pokazuje, że Sienna się myli. Nadzieja nie ma co prawda odwiertów w środku planety, lecz tereny bogate w surowce, przez co w wolnym czasie ludzie idą na wykopaliska.
Nie widać tego na pierwszy rzut oka, lecz Forteca i Utopia to ogromne miasta. Utopia jest wielkości Nowego Yorku, a Forteca jest niewiele mniejsza.
TECHNOLOGIA:
Mimo tego, że na Aesterze ludzie siedzą od tylko trzydziestu lat, to postęp technologiczny nie przestał gnać do przodu. Wiele osób w drastyczny sposób potraciło kończyny, czy nawet oczy. Jednym z priorytetów wszystkich trzech państw był postęp medyczny, dzięki któremu udało się uratować wiele żyć. W pierwszych kilku latach ulepszono wiele projektów protez i leków. Jeśli chodzi o te pierwsze, to teraz nie różnią się wiele od prawdziwych części ciała, jeśli chodzi o działanie. Thunderbolt Cybernetics to jedna z największych korporacji, jakie istnieją na tej planecie. Zajmują się sztucznymi rękami, nogami, egzoszkieletami i nawet wymianą szwankujących oczu! Większość osób ma normalny kolor sztucznych gałek, lecz trafiają się zamówienia przypominające cyborgi. Białka czarne, a tęczówki świecące na czerwono. Jest tylko kilka osób z takimi nietypowymi oczami. Thunderbold Cybernetics wydali też serię protez bojowych, tylko dla żołnierzy, lecz jedna z tych rzadkich partii została skradziona podczas jednego z konwojów. Te sztuczne kończyny są kilkukrotnie mocniejsze od tych, które posiadają zwykli obywatele. Wiele osób się okalecza tylko po to, by zamienić się po części w robota. Czy technologia zaszła za daleko?
KULTURA:
Przez cały pobyt na planecie, ludzie głównie słuchają starych utworów sprzed wylotu, trzymając je na przeróżnych nośnikach. Czasem lecą w radiu, a w telewizji na jednym z kanałów poza starymi seriami kultowych kreskówek i seriali, puszczają często teledyski do danych utworów. Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Młody chłopak, Rasmus Powrell założył zespół Corpo Core Rats, którego głównym celem było szydzenie i oczernianie wielkich korporacji, takich jak Thunderbolt Cybernetics. Ich wizją było pokazanie, że nawet na innej planecie, człowiek będzie zarabiać z nieszczęścia drugiego. Grają w barach i klubach (jest ich wiele w Fortecy i Utopii) muzykę rockową i metalową. Są jednymi z nielicznych ludzi, którzy mają wstęp do każdego państwa, lecz muszą się kryć przed rządem. Wysoko postawione korporacje nienawidzą ich twórczości za przekaz, lecz gorszym zagrożeniem jest rozprowadzanie ich twórczości. Za sprzedanie komuś płyty grozi kara pozbawienia wolności. Czy kultura na Aesterze zatrzymała się tylko na muzyce? Można się domyślić, że nie. Twórczość rozciągnęła się do plastyki, literatury, a nawet występów komediowych. Jednym z najpopularniejszych pisarzy jest Nancy Skolińska. Napisała ona kilka tomików poezji, w tym "Trzy światy" - książkę, która satyrycznie opowiadała o trzech państwach. Innym artystą jest Isaac Roberts, który maluje murale, portrety, weduty, a czasem nawet wybiera się poza mury bezpiecznych miast by upamiętniać naturę. Co z subkulturami? Istnieją i mają się bardzo dobrze. Nie są one tak wielkie, jak te na Ziemi, lecz też robią wrażenie. Jedną z nich są "Szaraki". Ich nazwa pochodzi od mężczyzny - Theodora Gray. Theodor był jednym z Kolonistów, który zbuntował się przeciwko zarabianiu na czyimś nieszczęściu. W ramach protestu, rozprowadzał piosenki Corpo Core Rats po całej Utopii, wypisywał różne slogany oczerniające Chestera i zwracał na siebie uwagę władz podczas zamieszek. Theodor Gray został brutalnie pobity do śmierci przez policję pod drzwiami swojego mieszkania. Jego śmierć sprawiła, że na ulicę wyszły setki osób protestując przeciwko uciszaniu obywateli. Ich celem jest przeciwstawiać się uciszaniu mieszkańców. Ubierają się głównie na szaro ku czci Therodora. Szaraki to odłam powstały od innej subkultury, czyli "Szczurów". Szczury to bojówki, które wyznają ideały podawane w piosenkach Rasmusa Powrella. Wywołują bójki i zamieszki gdy tylko widzą kogoś z wyższego szczebla w społeczeństwie. Ich zachowania sprawiły, że Rasmus jest poszukiwany w Utopii i Fortecy, lecz bronią go za wszelką cenę. Ubierają się w czarne kurtki z insygnią szczura na plecach.
Czy istnieją gangi?
Oczywiście! Wiele gangów dzieli się na większe grupy. Te niepowiązane z żadnym miastem, to Barany Terrence'a, którzy są nazywani piaskowymi piratami. Odludki to pojedyncze osoby lub małe grupki atakujące konwoje przejeżdżające z miasta do miasta. Łowcy to mała społeczność zamieszkała w wraku zniszczonej arki. Są mało gadatliwi i bardzo lubią pociągać za spust. Istnieje tylko garstka gangów, które są ściśle powiązane z miastami i wiedzą o nich obywatele. Pierwsi nie mają żadnej nazwy. Są bezimienną mafią na terenie Fortecy. Ubierają się w futurystycznym stylu i są bardzo zorganizowani. Potrafią wkraść się wszędzie ze swoją technologią. Drudzy to Złomiarze. Ubierają się w stylu steampunkowym i kontrolują ulice Nadziei. To jedyna taka grupa, która nie toczy wojny z władzami, gdyż nie sieje destrukcji. Dba o dobro ludzi mieszkających w Nadziei. Nie ma informacji mówiących o powstaniu danych grup.
MILITARYZACJA:
Poza bojowymi protezami, rozprzestrzenił się też rynek broni palnej oraz białej. W związku z wysoką liczbą bójek, zamieszek, morderstw i przestępczości, firmy zajmujące się produkcją pistoletów i karabinów zaczęły się wzbogacać. Starlight Firearms to firma zajmująca się sprzedażą pistoletów o małym kalibrze do ochrony miru domowego. Większość pistoletów tej marki idzie do użytku dla patroli policyjnych w Utopii, gdyż stamtąd pochodzi cała ta organizacja. Ich broń ma precyzyjne celowniki i uchwyt bardzo dobrze leży w dłoni. Skupili się na wygodzie. Tuż za nimi jest fabryka broni w Fortecy – Blossompoint Manufacture, to firma produkująca bronie o największej mocy dostępnej dla przeciętnej osoby. Zajmuje się strzelbami, karabinami i bronią krótką. Są one zaawansowane i przystosowane do każdego terenu. Blossompoint wydali nawet wersje do walki pod wodą. Ich kalibry są zadziwiająco wysokie, a ich karabiny obsługują przeróżne typy amunicji. Przeciwpancerna, smugowa, dwufazowa i dostępna tylko dla wojska – wybuchowa lub zapalająca. Ich broń wygląda jak coś wyjętego z filmu science fiction, przez co rzuca się na nią wielu kolekcjonerów. Rozprowadzana jest po wszystkich miastach, lecz często ładunek nie dociera na miejsce z powodu rabunków. Najpotężniejszą i najbardziej prestiżową firmą jest jednogłośnie Hammerhead Industries. Ta marka zajmuje się strzelbami i pistoletami robionymi na zamówienie. Ich broń to małe armaty i działa potrafiące rozrywać na kawałki. Nieludzko drogie i cenne są smaczkiem dla grubych ryb i popularnych osób. Od trzydziestu lat są produkowane na wystawy lub do kolekcji. Hammerhead Industries to największa korporacja krążąca wokół wojska. Osoby posiadające te rzadkie okazy prawie w ogóle o nich nie mówią. Są to jedyne bronie, które posiadają wybuchową amunicję poza wojskowymi karabinami. Bronią białą zajmuje się firma Shogun. Wykuwają japońskie miecze z dodatkami, noże, ostrza, sztylety i inne takie rzeczy. Mało o nich wiadomo, poza tym, że dostarczają ich broń w wielkich ilościach za małą cenę. Ludzie też bronią się bez użycia pistoletów czy mieczy. Marka ubrań Rhino stosuje w swoich produktach kuloodporne podszewki lub montuje taktyczne płyty na zewnątrz ciuchów. Nie każdy posiada takie rzeczy, lecz są tanie. Rozprowadzane do użytku dziennego, by nic nikomu się nie działo.
WOJNY:
Przez trzydzieści lat nie było żadnej wojny, lecz było wiele ataków terrorystycznych. Szczury wielokrotnie podkładały bomby pod budynki organizacji medycznej SoulSaver. Ta korporacja nakłada wielkie podatki po uratowaniu czyjegoś życia lub po zwykłej pomocy lekarskiej. Było wiele protestów i zamieszek przeciwko rządowi, lecz były stłumione. Po tym wszystkim Aestera została spokojną planetą.
YOU ARE READING
Outer Space
Science Fiction"Nigdy nie widziałem prawdziwego księżyca. Nigdy nie doznałem zimy, ani nie poczułem zapachu kwiatów zapylanych przez pszczółki. Nie doświadczyłem taplania się w wodzie ani zwiedzania antyków w muzeach. Nie byłem nigdy w kościele. Mama mówi, że tuta...
