To działo się tak szybko..
Najpierw słyszeliśmy o tym w internecie, następnie tata, chwilę później mama, a na końcu mój brat i moja siostra.
Nie wiedziałem co teraz, gdzie mam iść jak żyć dalej. Straciłem całą rodzinę. Nie mam nikogo, do czasu..
Siedziałem zapłakany w moim domu, na kanapie, aż oślepiło mnie światło. Do mojego pokoju wpadła jakby tęcza, ale chwila. Ta tęcza się porusza! Zaczęło mienić mi się w oczach. To.. to byli ludzie?
Od dawna nie widziałem żadnego człowieka, od czasu tej pieprzonej zarazy. Przynajmniej nikogo normalnego. Starałem nadążyć wzrokiem za postaciami, jednak ktoś mi wcisną gazę pod nos i.. ciemność.
❥︎~☢︎︎~☢︎︎~
Hej!
Mam nadzieję, że krótki prolog się jako tako podobał, pomimo to, że niemal nic z niego nie wynika.
Najważniejsze są jednak te rzeczy:
❥︎~☢︎︎~na ziemi panuje wirus, który atakuje osoby powyżej 18 lat
❥︎~☢︎︎~ mamy rok 2345, 1 luty, natomiast plaga zaczęła się 1 stycznia tego samego roku
❥︎~☢︎︎~ panuje tutaj piątka porywaczy, którzy porywają pozostałą młodzież.
I to właśnie przez nich tutaj jesteście. Na wyspie niewiadomo gdzie.
Zaciekawieni? Dobrze! Możliwe, że jest to skomplikowane, ale to dobrze, tak miało być. Będziecie w takiej samej niewiedzy jak wasze postacie, ale bez obaw, nudno nie będzie.
Zapraszam!
YOU ARE READING
"Nierozpoznani" - czyli Roleplay
FanfictionTo działo się tak szybko.. Najpierw słyszeliśmy o tym w internecie, następnie tata, chwilę później mama, a na końcu mój brat i moja siostra. Nie wiedziałem co teraz, gdzie mam iść jak żyć dalej. Straciłem całą rodzinę. Nie mam nikogo, do czasu..
