Rozdział 1

49 2 0
                                        

Była godzina 7 rano,Oliver zaczął pakować swoje rzeczy, ponieważ za 2 godziny miał być lot do Los Angeles na trasę koncertową.Po czym jak się spakował,zadzwonił do chłopaków.
-Hej,jesteście gotowi? Będę wychodzić-powiedział zakładając buty.
-Tak,jeszcze musimy wziąć klucze i już  wychodzimy-powiedzieli śpiesząc się do taksówki.

Po za tym Oliver to członek zespołu bring me the horizon i ma 26 lat,prowadzi zespół od 6 lat.

Oliver wsiadał już w taksówkę ,wrzucił rzeczy  do tyłu a torby dał do bagażnika.Kiedy dojechał na miejsce,wyjął torby i siatki z jedzeniem po czym zamknął auto i poszedł szukać chłopaków.Po 5 minutach rozglądania się,znalazł ich i z uśmiechem powiedział:
-Hej wam,już nie mogę się doczekać tej trasy
-Ja też-powiedział Lee zbijając piątkę z Oliverem
-Życie jest piękne,sława koncerty,tyle miejsc zwiedzamy,fani,ahhh
-Tak tak tylko jeden minus jest, godziny spędzania nad autografami i zdjęciami-powiedział Jordan śmiejąc się z chłopakami
-No to akurat prawda ale zdążyłem się przyzwyczaić-zaśmiał się Oliver
-Ej bo chyba już musimy wchodzić-powiedział Lee wskazując palcem na samolot
Chłopaki szybkim krokiem wsiadli do sanolotu,po czym schowali swoje bagaże i zajęli miejsca.Cały lot trwał 2 godziny,Oliver przez ten czas spał i słuchał muzyki, Jordan miał nos w telefonie a reszta chłopaków gadało o byle czym.Kiedy już byli na miejscu,chłopcy zebrali się i wysiadli.Kiedy byli już po za lotniskiem,kierowali się w stronę hotelu który wynajęli na 3 dni i poszli do recepcji zarezerwować duży pokój.Był to pokój z 5 łóżkami,dwoma łazienkami i kuchnią.Chłopaków ten fakt ucieszył więc od razu się rozpakowali,nie do końca bo to tylko na 7 dni. Oliver wypakował jedzenie i schował do lodówki,która była pusta.Kiedy schował jedzenie,poszedł do łazienki rozpakować potrzebne rzeczy.Po rozpakowaniu rzeczy Matt numer 1 zaproponował:
-Chłopcy a co powiecie na wyjście do jakiegoś klubu wieczorem?-zapytał z uśmiechem na twarzy
Wszyscy oczywiście się zgodzili,bo dzisiaj koncertu nie mieli
-Tylko nie pijmy za dużo bo jutro koncert-powiedział Oliver ostrzegając.Była godzina 15,Oliver postanowił wskoczyć do sklepu po jakiś napój,bo zapomniał kupić zapas,a kupił  tylko 2 butelki wody.Oliver założył buty,wziął portfel i wyszedł do sklepu,który był niedaleko hotelu.Był to średni sklep spożywczy.Gdy Oliver wszedł,od razu zauważył lodówkę z napojami, i wziął 5 butelek zimnej herbaty nestea.Kiedy wziął to jeszcze wziął jedną dużą butelkę wody i podszedł do kasjerki i zapłacił. Kiedy wyszedł,zaczął chować powoli butelki,i nagle gdy szedł nie patrzył na przód i przywrócił  się o kubek który był pognieciony i w tej chwili szedł chłopak co miał czerwone włosy i Oliver przywrócił się na nim.
Oliver poczuł jak mocno upada na ziemię.Chłopak w czerwonych włosach nie wiedział chwilę co się dzieje i upadł prosto na plecy i się walnął głową w ziemię.
Oliver był w bardzo wielkim stresie ,bo nie dość że upadł przez głupi kubek to jeszcze upadł na człowieka,robiąc mu krzywdę.Oliver w wielkim stresie powiedział:
-J-ja bardzo p-przepraszam...To moja wina...
Chłopak z czerwonymi włosami powiedział:
-Spokojnie,aż tak mocno nie upadłem,zauważyłem że się poślizgnąłeś,ale mógłbyś uważać .
Odpowiedział chłopak z czerwonymi włosami i się złapał za tył głowy
-Pokaż mi tą głowę-powiedział Oliver i odwrócił chłopaka głowę
-Jest lekko ranna ale to nic,wystarczy przemyć
-Tak w ogóle jestem Yungblud- powiedział chłopak z czerwonymi włosami i podał rękę drugiemu.
-Miło mi, Oliver- uśmiechnął się i również podał rękę
Jeszcze raz przepraszam za ten upadek
-Naprawdę nic mi nie jest,mam nadzieję że tobie też nie
-Na szczęście nie,dobra ja będę już iść bo się śpieszę,do następnego razu
-Do następnego
Chłopcy pożegnali się po czym rozeszli się w swoje strony
Oliver wrócił do hotelu z napojami
-Wróciłem!Kupiłem parę butelek zimnych napojów.Wyjął napoje i od razu schował do lodówki.
Była godzina 18 i chłopcy zaczęli powoli zbierać się na kolację którą przyrządza Matt numer 2.
Matt numer 2 przyrządził kanapki z szynką i serem.Chłopcy zjedli i była wtedy godzina 18.30.Chłopcy zaczęli się ubierać na imprezę do klubu po czym ubrali buty i wyszli.Na imprezie było z 100 osób,chłopcy weszli do środka i podeszli do barku.Jordan złożył dla nas wszystkich zamówienie,zamówił dla nas po kieliszku wódki z colą.Po 1 kieliszku zaczęliśmy gadać o jutrzejszym koncercie,po czym przeszła kolej na drugiego szota.Po 2 kieliszku Oliverowi zachciało się iść do toalety, więc poszedł i załatwił swoje potrzeby.Gdy wyszedł wpadł na chłopaka z czerwonymi włosami potknął się ramieniem,od razu poznał kto to i powiedział z uśmiechem:
-Oo witaj yungbludzie,nie wiedziałem że ty też tu przyjdziesz
-Również się nie spodziewałem,przyszedłem tu aby się dobrze bawić i się wyluzować-powiedział yungblud i się lekko zaśmiał
-Pomyślałem że jak się poznaliśmy to może byś poznał moich przyjaciół?Przyszedłem tu z nimi i fajnie by było abyśmy razem pogadali.
Oliver zaproponował,a yungblud chwilę się zastanawiał ale się zgodził
Kiedy przyszli do barku Oliver powiedział :
-Chłopcy chciałbym wam przedstawić Yungbluda,napotkałem go gdy wychodziłem ze sklepu.Gdy szłem to poślizgnąłem się o kubek który był pognieciony i upadłem przez przypadek na niego,lekko skrzywdziłem mu głowę ale na szczęście mocno się nie walnął-powiedział Oliver po czym chłopcy lekko się zaśmiali i przywitali się z yungbludem.Przez 2 godziny gadali ze sobą, była godzina 21.30 i chłopcy zaczęli się zbierać a przy okazji trochę się poznali.Yungblud zanim pożegnał Olivera zatrzymał go na chwilę i zapytał:
-Ej jeszcze jedno,bo się poznaliśmy to może byśmy se podali numer telefonu?
-No dobra czemu nie fajnie by było-uśmiechnął się Oliver i podali sobie numer telefonu.
Następnego dnia o godzinie 6 rano zadzwonił budzik,Oliver ledwo wyłączył i wstał.Poszedł do łazienki,wziął szybki prysznic i ubrał się w jeansy z dziurami i bluzę z Trasher.Potem zszedł na dół i przyrządził sobie śniadanie, po jedzeniu założył buty i jeszcze zadzwonił na wszelki wypadek po 2 ochroniarzy jakby coś się stało.Kiedy Oliver wyszedł z domu zamknął drzwi,wsiadał już do samochodu,a jego 2 ochroniarzy czekał już przy scenie a reszta chłopaków już tam zaczęła szykować wszystko.Po 20 minutach Oliver dojechał na miejsce i od razu powitał chłopaków i zbili sobie piątkę.
-Dobra idziemy to ogarnąć -powiedział Oliver idąc szybkim krokiem.
Kiedy już wszytko było gotowe,chłopcy zauważyli że już przed sceną jest tłum fanów czekających na koncert.Chłopcy byli już gotowi.Pierwsza piosenka jaka była to Sugar honey ice and tea.Wszyscy fanowie śpiewali hurem i podskakiwali.Na dzisiejszym koncercie grali 9 piosenek,a tą ostatnią piosenką była can you feel my heart.Po koncercie spędziliśmy 2 godziny na rozdawaniu autografów i na zdjęciach.Wszyscy byliśmy wykończeni więc od razu pojechaliśmy do mnie do domu i postanowiliśmy zrobić maraton filmowy aby się rozluźnić więc postanowiłem zaprosić yungbluda o ile miał czas więc zadzwoniłem pytając:
-Hej może chciałbyś wpaść do mnie na maraton filmowy? Razem z chłopakami. Yungblud powiedział że będzie za 20 minut,podałem mu adres.Po 20 minutach przyjechał do nas i naszykowaliśmy sobie poduszki i koce no i naszykowaliśmy jeszcze wódkę do kubków plastikowych.Jeden film jaki obejrzeliśmy to Lucyfera.Był bardzo długi i po 3 godzinach byliśmy już zmęczeni,była godzina 23 więc chłopcy zaczęli się zbierać,lekko zaczęło im się kręcić w głowie ale dali radę pojechać.Yungblud jeszcze na chwilę został, był lekko przemęczony i kręciło mu się głowie więc poprosił Olivera:
-Oliver mam Prośbę,może byśmy sobie trochę poopowiadali? Wiem jest 23 ale przez cały maraton filmowy nie gadaliśmy praktycznie.No proszę,przecież zawsze jak się kogoś poznaje to tak trzeba robić pryznajmniej ja tak robię-powiedział Yungblud lekko uśmiechając się do Olivera po czym odpowiedział
-No słuchaj trochę późna pora no ale no dobra tylko chodźmy na balkon bo przez cały maraton nie było otwartego okna a jest trochę duszno.
Yungblud i Oliver weszli na balkon i zaczęli gadać potem zaczęli opowiadać o swoim życiu i dzieciństwie,chłopcy podczas opowiadania o dzieciństwie zaśmiali się z tych ich wspomnień.
Była godzina 24 więc chłopcy przestali gadać.
-Dobra jest już 24 a ja muszę iść do auta więc narazie,miło że trochę więcej o sobie wiemy- yungblud uśmiechnął się i poklepal Olivera po ramieniu
-Jasne, szczerze ja też się cieszę, i wiem że znamy się 2 dni ale może chciałbyś abyśmy zostali kumplami?-zapytał Oli z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście,od początku wiedziałem,że jesteś w porządku gościem-zaśmiał się lekko yungblud.
Oli odwzajemnił lekki śmiech i się pożegnali.
Jutro ma być dzień kiedy chłopcy wyjeżdżają z trasy koncertowej.Była 6 rano,Oli wstał,ogarnął się i ubrał poszedł na śniadanie razem z chłopakami i poszli do recepcji.Kiedy wyszli z hotelu wsiadli do taksówki chowając rzeczy do bagażnika.Kiedy chłopcy wrócili do swoich własnych domów.Oliver był przemęczony.Wszystko razem trwało 3 godziny.

Yungblud pov

Yungblud wrócił do domu po czym położył się łóżka.
Tak po za tym yungblud to chłopak który ma 24 lata i jest czasami dziecinny.Jego orientacja to pansexual.Niektórym boi się to powiedzieć bo boi się że go wyśmieją, ponieważ u niego w LA mało osób toleruje lgbt.

Powrót do Yungbluda

Była godzina 10 rano.Wstałem,ogarnąłem się, od razu po wstaniu przypomniała mi się rozmowa z Olim.
O kurwa co to za dziwne uczucie???
Powiedział do siebie Yungblud nie wiedząc o co chodzi.
-Dlaczego jak teraz pomyślałem o Olim to nagle takie ciepłe serce mam???
Nieeee..to nie Jest chyba możliwe...
Czy ja na serio zakochałem się w kimś kto jest moim idolem?!?!
-Kurwa...-powiedział nerwowo Yungblud.
-Ja pierdole...znamy się dopiero 2 dni a ja mam te uczucie,ja tego mu nie powiem bo jeszcze będzie wściekły i wywali mnie z znajomych w kontaktach,bo może uznać mnie za jakiegoś wariata... zachowam te uczucie do długiego czasu....Może kiedyś mu to powiem ale nie wiem.
Yungblud zupełnie nie wiedział co ma robić,był zmieszany tym uczuciem.Ale starał się o tym nie myśleć,więc się ubrał,posprzątał pokój i zszedł na dół do kuchni.Było pusto w lodówce a jedyne co mu zostało to chińczyk,więc wyjął i podgrzał w mikrofalówce,gdy wyjął chińczyk był ciepły.Po śniadaniu wziął portfel i zrobił zakupy spożywcze do domu,gdy wrócił,przyszedł do niego sms.To był od Oliego:
-Dzięki,że wczoraj mogliśmy trochę poopowiadać o sobie,szczerze?Pierwszy raz komuś aż tyle opowiadam o dzieciństwie:)).
                                                                            -Ja również,szczerze mało osób mnie lubi,ale gdy ja Cię poznałem i zostaliśmy kumplami,od razu lepiej mi się zrobiło bo przynajmniej mogę na Ciebie liczyć:).

Yungblud odłożył telefon,i miał do siebie żal że ma to uczucie.
-Dobra przyznam..jest przystojny..ale co jeśli ma dziewczynę a jak mu to powiem w późniejszym czasie i będzie wściekły że takie rzeczy odprawiam...
Yungblud przez chwilę zamknął oczy i usiadł i rozmyślał jak to mogło się stać,ale nie mógł nic wymyśleć.
Yubgblud szybko wziął prysznic ze stresu,gdy się wykąpał,czuł lekką ulgę,że umył stres.
-Ufff-powiedział mokry Yungblud
-Mam nadzieję,że nie dowie się.
Narazie wolę mu tego nie mówić,tak będzie najlepiej.

                                               -

Yungblud x Oliver Sykes Những tác phẩm khiến độc giả say mê. Hãy khám phá bây giờ