Obudziłam się z twardego snu,
Za oknem z daleka widzę tylko gwiazdy, lecz jakby bardziej odległe niż zawsze. W moich uszach słyszę naprzemienny pisk. Co się dzieje? W ustach mam metaliczny posmak, zapach krwi.
Dotykam skroni, czuję lepkość, już wiem skąd ten nieprzyjemny zapach. Dłonie całe czerwone. Co u licha? Zrywam się do siadu, głowa pulsuje mi z bólu. Rozglądam się po obcym pomieszczeniu. Widzę nieład, książki i jakieś kartki porozrzucane po podłodze.
Wszystko jest poprzewracane, kubek, który wcześniej musiał stać na stoliku, jest rozbity, a jego zawartość, rozlana na białym dywanie.
Próbuję to ogarnąć, ale nie idzie mi to zbyt dobrze, nie wiem, co się tu stało, nie wiem, gdzie jestem, a co najważniejsze, dlaczego się tu znalazłam. Nagle przed oczami robi mi się ciemno. Zasypiam ponownie.
Dwa miesiące wcześniej:
Och, moja głowa. Jak zwykle myślę o tym za późno, dlaczego sobie to robię? Ten ból jest nie do wytrzymania. Wstaję i idę chwiejnym krokiem do malutkiej kuchni, potykam się o ciała rozłożone na podłodze jak lalki, mijam ich, docieram do celu i w roztargnieniu szukam pigułek. Gdzie One do cholerny są? Otwieram szafkę, dobieram się do apteczki, Wyciągam leki na blat, sprawdzam każdy, przecież muszą tu być!
O! Są... mam nadzieję, że chociaż trochę pomogą... wysypuje dwie na dłoń, sięgam do lodówki po butelkę
Wody niegazowanej, bo na sucho zdecydowanie ich nie przełknę...
W zlewie piętrzy się stos brudnych naczyń, znów nikt ich nie umył. Na półkach porozlewane Soki i piwo, szkoda, bo to tutaj rarytasy, ciężko je dostać, a zamiast w ustach, podłoga się od nich klei. Chipsy rozsypane na stole i dywanie, korzystają z tego, że nie lubię bałaganu i wiedzą, że ja to posprzątam, oj bardzo się mylą.
Nie mieszkam sama, wraz ze mną mieszkają jeszcze dwie osoby, nie miałam zbyt dużo do powiedzenia w tej kwestii. Uwielbiam ich, ale jak patrzę czasem na ten burdel, który robią to, zastanawiam się, czy są mi potrzebni, jednak z drugiej strony wiem, że tak... Bez nich byłoby nudno.
Wspominając dzień wczorajszy... Urodziny Amandy... To przez Nią tak źle się czuję...
No dobra, nie wlewała mi alkoholu do ust, ale gdyby nie wyprawiała wielkiej imprezy to teraz nie przeszywałyby mojej głowy sztylety... wymyślali głupie zabawy i gry, gdzie z moim szczęściem ciągle trafiało na mnie.
Reszta jeszcze śpi, choć już dwunasta, w sumie nic dziwnego, bawili się jeszcze długo po tym jak ja odpadłam. Mają dziś wolne od pracy.. Szczęściarze.
Też bym pewnie jeszcze spała, jednak mój telefon na to nie pozwolił, budząc mnie głośną muzyką, zawiadamiając, że pora szykować się do pracy.
Nie mam na nic siły, kac daje mi mocno popalić..
Ehh co za życie... po cholerę to wszystko..
Biorę dość szybką kąpiel, brudna woda wlatuje do odpływu, czuje się w końcu świeżo. Tabletki zaczynają w końcu działać więc mogę zacząć jakoś sensownie myśleć.
Ubieram się w ulubione czarne dżinsy, koszulkę z zespołu AC/DC, robię szybki kok, jeszcze trochę tuszu do rzęs. Patrzę na swoje odbicie w lustrze, w sumie nie wyglądam tak źle. Torebka w dłoń i wychodzę,zostawiając bałagan wczorajszego dnia za sobą.
Wychodząc z "mieszkania" idę przez niezbyt ładny metalowy korytarz, po drodze mijam sąsiadów z mieszkania obok, grzecznie się witam i ruszam dalej, mijając rzeźbę naszego pierwszego przywódcy jeszcze ze starego Świata .
Patrzę na zegarek , mam jeszcze pół godziny do pracy, nie jest daleko więc nie spieszę się i idę spacerkiem, mijając zakochane pary, rodziny , ludzi którzy podążają tak samo jak ja żeby pracować . Lubię swoją pracę, choć za dużo się w niej nie dzieje. Pracuję w bibliotece, uwielbiam to, tysiące książek o rozmaitych kolorach, tytułach. Jedyne na co mogę narzekać to na to, że nie każda książka jest dozwolona, wiele tytułów jest zabronionych przez wzgląd na Świat, który tak bardzo się zmienił. A także to, że część z nich jest w kiepskim stanie, ale nadal ma coś do przekazania . Jestem jedną z niewielu, która może znać fabułę wszystkich, nawet tych "zabronionych".
CZYTASZ
"Przez Kosmiczny Deszcz"
FantasySiedem zniszczonych planet i siedem statków lecących w przestrzeni kosmicznej. Alfa - pierwszy statek prowadzący resztę w poszukiwaniu Nowego domu, a w Nim Lu, wydawałoby się, że zwyczajna dziewczyna, ale coś ukrywa . Czy znajdą swój Świat? Kto prze...
