O d ł a m a ć s i ę
to coś pomiędzy śmiercią a wątłym upadkiem
jak umrzeć
lecz tylko kawałeczek
odrobinkę
ciut ciut
Odłamek to ja
Ja z kiedyś
Nie ja - dziś. Tu i teraz
Odłamek to uśmiech
taki prosty, prawdziwy i stały
Odłamek to serce żywe, jaśniejące nadzieją i własnym tętnem
Odłamek to cząstka mnie
ten fragment który wziął w swe objęcia moją niemoc i przemienił ją w możliwość
ta poświata nieskończonej wiary
i łza trzepoczącego rozrzewnienia nad pięknem istnienia
Odłamek
zabrał mi samej mnie samą
wręczając mi poległe serce i bezwyjściowość
Szepnął w mą stronę wyzwanie
'Przetrwaj'
Nie podołałam tej próbie
i nie chcę podołać żadnej następnej, która nadejdzie
19.03.2021. 23:07
~~~~~~~~~~
Pomysł tej "Kroniki myśli ulotnych" zrodził się dość szybko, ale przede wszystkim z potrzeby serca. Nie z potrzeby pokrzepienia samej siebie w tym, co czuję - bo tego nie chcę, ale z potrzeby wyduszenia swoich myśli gdzieś poza mnie samą. Nie do kogoś, lecz bardziej w eter, w przestrzeń, w powietrze.
Nie wiem jak nazwać to, co piszę. Może to coś na kształt wiersza wolnego/białego, ale pozostawiam sobie wolność w formowaniu każdej części jaka będzie tu opublikowana.
Nie oczekuję żadnych gwiazdek, komentarzy. Nie pytajcie o co chodzi, nie dociekajcie.
Coś się ode mnie odłamało. Coś. Spora część mojego serca i samej "mnie".
A najgorszym jest, że odłamując się, pozostawiło we mnie ogromną pustkę.
YOU ARE READING
Kronika myśli ulotnych
PoetryZ potrzeby wylania myśli, które kotłując się w moim umyśle, budzą do życia łzy i wykrzywiają twarz w bolesnym grymasie. Z potrzeby wyznania tego, co siedzi w moim sercu, nie tym osobom, które znam, ale światu. Obcym, anonimowym ludziom. Bo tak jes...
