1 września 1993roku
Uczniowie szkoły magii i czarodziejstwa Hogwart, jadą właśnie pociągiem na uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego.
Chloe i Christian Decker, razem z bliźniakami Weasley właśnie w ostatniej chwili wskoczyli do hogwart expressu. W jednym z przedziałów wraz ze znanym wszystkim, ze swoich przygód Golden Trio, podróż odbywa Christan Decker, brat Chloe. Natomiast Chloe razem z bliźniakami dosiadła się do Angeliny Johnson i Lee Jordana z ich roku, oraz Alicji Spinnet z szóstego roku, którzy żywo dyskutowali o Quiddchu. Chloe, Fred i George przyłączyli się do rozmowy.
W połowie drogi, rozmowę o quidditchu i możliwych składach tegorocznych drużyn, przerwały im otwierające się z hukiem drzwi. Do przedziału piątorocznych pewnym krokiem wszedł Flint ze swoją paczką „znajomych".
- Co tam rudzielce? Znaleźliście sobie panienki? - powiedział blond włosy chłopak stojący po prawej stronie Flinta.
- Daj spokój, dobra? - powiedziała Alicja.
- Zazdrościsz? - tym razem odezwał się George i oplótł siedzącą obok niego Chloe ramieniem.
- A ty co tu robisz Decker? Trzymasz ze zdrajcami krwi i szlamami? - odezwał się Flint.
- Johnson i Jordan są półkrwi półgłówku. - odpowiedziała mu lekko zirytowana Chloe.
- No właśnie, krótko mówiąc... szlamy! - tym razem odezwał się szatyn, który stał po lewej stronie Flinta.
- Naprawdę nie wiecie... - zaczął George.
- Jak to działa... - zakończył Fred.
Jeden z chłopców stojących za Flintem chciał rzucić jakąś ciętą ripostę, jednak nie udało się mu to, ponieważ pociąg nagle zatrzymał się, a gang Flinta przewrócił na podłogę.
- CO TU SIE STAŁO? - krzyknął blondyn podnosząc się z podłogi.
- Spadamy... - odpowiedział szatyn.
Następnie Flint i jego paczka, zdezorientowani i lekko wystraszeni pobiegli w stronę swojego przedziału.
- Cioty! - krzyknęli na raz bliźniacy, Jordan, Johnson, Spinnet i Decker.
Chwile potem, głos zabrała jedna z dziewczyn przerywając panującą w przedziale ciszę.
- Dzieciaki... trzeba sprawdzić co z nimi. - powiedziała lekko zdezorientowana sytuacją Chloe, po czym zerwała się na równe nogi z zamiarem podbiegnięcia do przedziału trzeciorocznych. Za nią wybiegli, również lekko zdezorientowani bliźniacy.
Przeglądali przedziały jeden po drugim, aż w końcu natrafili na ten, w którym znajdowało się ich młodsze rodzeństwo. Kiedy Chloe zobaczyła brata całego i zdrowego, bardzo jej ulżyło.
- Nic wam się nie stało?
- Nie, wszystko w pożądku. - powiedział szybko Ron.
- Dlaczego pociąg się zatrzymał? - zapytała dziewczyna o burzy brąsowych włosów, znana Chloe jako panna - wiem - to - wszystko. Sama uważała ją za przemądrzałą, co w sumie nikogo nie dziwiło.
- To... - zaczął George.
- może... - powiedział natychmiast Fred.
- my... - George.
- pójdziemy... - Fred.
- to... - George.
- sprawdzić! - powiedzieli razem uśmiechnieci od ucha do ucha, a następnie przybyli sobie piątki.
CZYTASZ
AUXILIUM
FanfictionChloe Decker. Młoda czarownica czystej krwi uczęszczająca do szkoły magii i czarodziejstwa Hogwart. Jest uzdolnioną uczennicą, która sporo miesza, a namiesza jeszcze więcej w codziennym życiu uczniów i profesorów wspomnianej powyżej szkoły. Jednak j...
