We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Rozdział 1

13 0 0
                                        

Może na początku się przedstawię. Mam a imię T/I Wilson. Jestem córką Wada Wilsona i Ashley Pancol i od ich historii zacznę to opowiadanie. 

Był to grudniowy wieczór. Wade wracał do domu, gdy zobaczył dom pań do towarzystwa. Wszedł do środka i poszedł do recepcji. Siedział a tam czarnoskóra kobieta, miała na imię Sarah. Chodził z nią do liceum.

- Dzień dobry. W czym mogę pomóc?

- Czy któraś jest wolna?

- Al jest wolna. Zaczekasz chwilę?

Powiedziała Sara i poszła do jakiegoś pokoju. Wróciła po chwili z jakąś drobną kobietą u boku. Włosy miała przefarbowane na bordowy, z dużymi blond odrostami, miała t/k/o oczy i lekkie piegi rozsiane po całym ciele. Była ubrana w bordowy podkoszulek i krótkie spodenki.

- Wade? Tak? Chodź za mną. 

Ashley zaprowadziła Wada do pokoju z łóżkiem 2 osobowym. Chyba domyślasz się co się potem stało...  

Minęły 2 miesiące. Ashley poszła do doktora, ponieważ od paru tygodni okropnie się czuła. 

- Jest pani w 7 tygodniu ciąży! Gratulacje! 

Nie mogła uwierzyć w słowa lekarza. Poszła na długi spacer po mieście, aby poukładać myśli. Gdy dotarła do mieszkania Sara, która była jej współlokatorką, siedziała na sofie i oglądała jakiś talk show. 

- No nareszcie! Gdzie byłaś przez 7 godzin? Martwiłam się.

- Byłam u lekarza...

- No nareszcie! I co powiedział?

- Jestem... w ciąży...

- Co?!  Żartujesz sobie ze mnie... prawda? 

- Nie... i co ja mam teraz zrobić?

- Najpierw ustalmy kto jest ojcem. Kto był twoim ostatnim klientem przed wyjazdem?

- Ten twój kolega z liceum. 

- Wade? Oj dziewczyno przykro mi...

- Dlaczego?

- To był najbardziej wnerwiający facet w szkole. Może jeżeli podrzucimy mu to dziecko...

- SARA! Nie zamierzam oddawać mu tego dziecka. Może mu po prostu powiem, że jestem z nim w ciąży.

- Ja bym mu to powiedziała, gdybym miała 100% pewność, że to on jest ojcem. 

- Myślę, że powiem mu teraz. Jaki jest numer jego telefonu?

- Al. Usiądź i przemyśl to. Może popełniasz pochopną decyzję...

- Sara, proszę cię. Wiem co robię. A teraz daj mi ten numer telefonu!

- Dobrze... Dyktuję...   



Stęskniłeś się?Stories to obsess over. Discover now