*marinett*
Minęło już kilka lat kiedy jestem z adrien em jestem bardzo szczęśliwa jednakże adeien bardzo dziwnie się zachowuje moje dzieci są bardzo przestraszone kiedy przychodzi zazwyczaj adrien przychodzi najebany i muszę uważać
A-Mari gdzie jesteś?
M-jestem już idę *idzie przestraszona a zarazem wkurzona pyta się * gdzie byłeś całą noc z jakąs dziwka zapewne
A-nie gadaj tak do mnie bo wstanę
M-a co udezysz mnie * powiedziała odważnie *
A- podejdz tu na chwilę
M-podeszla do adrienna * co?
A-z płaczem powiedział i przytulil*przepraszam cię kochanie chodźcie tu dzieci
*Adrianna i Marcel podeszli niepewnie i zapytali * tak tato?
A- chodźcie tu do mnie spokojnie *przytulil ich wszystkich *
A-Mari musimy porozmawiać choć *poszli do kuchni *
M-tak?
A-słuchają kocham cię ale poszedłem dzisiaj do klubu bardzo się upilem i cie zdradzilem przepraszam *powiedział z płaczem *
M-wiem że mnie zdradzileś *podeszła i Przytuliła i powiedziała *kocham cię ale nie rób tego więcej
A-dobrze a teraz choć do pokoju a wy idziecie spac
Dzieci-dobrze
*wzia mari za rękę a w pokoju wiadomo co się działo *
YOU ARE READING
True love
RomanceOna była niogarnietą i złą dziewczyną chodziła do szkoły i miała dobre oceny On był niegrzeczny i nie zabardzo się uczył
