Dariusz_Tychon

Być może przez ten fragment Cię zainteresuje...
          
          Adelaidę po odwiedzeniu rodziców wszystkich kolegów Marcosa, zawitała pod dom brata męża. Długo stałą przed furtką, nim w końcu chwyciła za sznur i nim poruszyła, wprawiając tym dzwon w ruch.
          Czarny pies zaszczekał i w sekundę znalazł się przy furtce. Wyszczerzał na kobietę białe zębiska, a ślina ściekała mu z pyska ciurkiem.
          Adela cofnęła się o dwa kroki i gdy tylko dostrzegła światełko lampy, to ochoczo zamachała.
          – To ja – odezwała się głośno, ale nie krzyczała. Nie chciała zbudzić mieszkających w najbliższej okolicy.
          – Ty? – zdziwił się Hadrian kiedy już dostrzegł z kim ma do czynienia. Odciągnął psa i nie otwierając furtki, zapytał: – Z ojcem gorzej?
          – Marcosa nie ma – odpowiedziała z wyczuwalną w głosie paniką. – Nie zauważyłam kiedy wyszedł.
          – Może jest w domu. Mógł się zapodziać w tych wszystkich korytarzach i salonach.
          – Myślisz, że tego nie sprawdziłam!? – wrzasnęła. – Cała służba go szukała wraz ze mną. Nie ma go w domu ani w ogrodzie. Jestem tego pewna!
          Hadrian przełknął gorzką ślinę – pozostałość po pitym wcześniej alkoholu.
          – I przychodzisz z tym do mnie?
          – A gdzie mam iść? Jesteś policjantem, tak?
          – Tak, ale nie mam dzisiaj dyżuru.
          – Jesteś bratem mojego męża. Zaginął twój bratanek. Liczyłam na to, że mi pomożesz.
          – A czy ty mi kiedykolwiek pomogłaś? – spytał wprost.
          – Nigdy nie prosiłeś mnie o pomoc.
          – Z pewnością byś odmówiła – stwierdził, świadomy tego jak ostro brzmią jego słowa.
          
          https://www.wattpad.com/story/85659422-zbrodnia-w-miasteczku

LirycznaLucinda

@Dariusz_Tychon, w przyszłości z pewnością zajrzę. Pierwszy raz ktoś proponuje mi przeczytanie utworu z gatunku kryminału, co jednak bardzo mnie cieszy. Mam trochę zaległości, a staram się pilnować ustalonego porządku, więc mogę pojawić się ze sporym poślizgiem czasowym.
Reply

LeaReynold

Cześć! Chciałabym serdecznie zaprosić Cię do siebie, a szczególnie do zajrzenia do jednej z moich książek - "Sekrety Rowdy'ego"! Widziałam już jak dużo pracy wkładasz w pomoc autorowi poprzez rozbudowane i uzasadnione komentarze i nie ukrywam, że bardzo zależy mi na Twojej opinii! ♥
                    https://www.wattpad.com/story/118539802-sekrety-rowdy%27ego-%E2%9C%8F 
                   "Właśnie wtedy zapisane dotychczas kartki jej życiowego scenariusza przestały mieć znaczenie, bo wraz z tajemniczą kopertą w jej życie wkroczyło milion zabójczych sekretów (...)”

LirycznaLucinda

@AgaS223, w takim razie skoro wiesz, czego się po mnie spodziewać, to chętnie zajrzę :) Aktualnie cierpię na brak czasu, ale za jakieś dwa tygodnie wrócę do aktywności i, gdy już nadrobię zaległości, dotrę również do Ciebie :)
Reply

szczegolna

Witam :) Miałabyś może trochę czasu i chęci na przeczytanie mojego opowiadania pt. "Pamiętasz?"? Byłabym bardzo wdzięczna za ocenę, bo zależy mi na stałym rozwijaniu się i Twoją opinia bardzo by mi pomogła :)
          Z góry dziękuję i pozdrawiam,
          szczegolna

szczegolna

@ szczegolna  Bardzo dziękuję!
Reply

szczegolna

@ szczegolna  Bardzo dziękuję!
Reply

LirycznaLucinda

@szczegolna, jasne, zajrzę w wolnym czasie. Proszę jednak o cierpliwość, bo przy czytanych tekstach zatrzymuję się na dłużej, stąd czasem zejdzie się, zanim przejdę do następnego. Ale zajrzę na pewno :) 
Reply

venie08

Cześć :) czy miałabyś może ochotę zajrzeć do mnie na Pan Burz? Pozdrawiam serdecznie!
          https://my.w.tt/YhYr4ZtOvM

venie08

@ venie08  dziękuję bardzo, każdy pomocny komentarz się przyda 
Reply

LirycznaLucinda

@venie08, jasne, zajrzę. Kiedyś już tam byłam, nawet zostawiłam chyba jakiś komentarz, ale to było na samym początku, historia miała może ze dwie czy trzy części. Nadrobię w najbliższym czasie. Pozdrawiam :)
Reply

Recent Activity

LirycznaLucinda commented on Recenzje na miarę - 11. Rower

Recenzje na miarę - 11. Rower

GLNozyce · 16 Parts
6.3K 969
Wierzę, że takie dziesięcioletnie dziecko potrafi podawać logiczne argumenty, tylko raczej właśnie w dyskusji, prawda? Myślę, że dzieci nie potrafiłyby się bawić, gdyby w tym czasie takie wewnętrzne monologi prowadziły. Wiem, że to takie uogólnienie, bo od wszystkiego są wyjątki, ale ja tak to właśnie widzę. Dziękuję za komentarz. :)