Percabeth - zasada numer jeden

Percabeth - zasada numer jeden

12.9K Reads 1.4K Votes 16 Part Story
fuck my lifeu By Tratie4ever Updated Aug 01

Bogowie nie istnieją, a Annabeth prowadzi normalne życie. Jej rodzice wyjechali, a ona musi zmagać się z problemami takimi jak pusta lodówka, kurz i pewien przystojniak z klasy. Jak się okazuje, chłopak przysparza więcej kłopotów niż pusta lodówka i kurz razem wzięte...

- - Apr 05
- Nigdy więcej go nie zobaczysz - oznajmiła Piper.
                              - Kogo? - zapytałam, nie wiedząc, o co chodzi.
                              - Długopisu, a kogo? - westchnęła poirytowana.
- - Apr 05
Poczekaj aż usłyszysz, jak Nico mu powie "Nie jesteś w moim typie".
O kurwa facet na nią spojrzał jak stał przt biurku nauczycielki xD. Nie no szok! XDDDD
Rżenie konia kęs dla Ciebie urocze? Każdy ma swoje dziwactwa
- - Jun 17, 2016
Ehhh... Częsty błąd w fanfikach percy miał "morskie" oczy w polskiej wersji książki. W oryginale jego oczy były "green" czyli zielone, ale można to czytać jako morską zieleń, gdyż był synem Posejdona.
                              Także nie miał niebieskich oczu tylko zielone ;)
                              Pozdrawiam 
                              ILUMINAT
Aurelia2707 Aurelia2707 Dec 07, 2016
Po co im te imiona skoro równie dobrze mogli by być kimkolwiek innym. Piper je kanapkę z mięsem, nie są herosami, wiek się nie zgadza, Annabeth nie jest mądra, Percy daje się pobić. WTF? Dlaczego to nie są Alice, Bethany, Robert i Louis? Na to samo by wyszło.