Adeline Turner całe swoje życie była zdana sama na siebie. Z wyjątkiem okresu jej egzystencji, w którym istniał niejaki Christopher Thodes. Z wyjątkiem tych magicznych chwil, które zaliczały się do przyjaźni z nim. I choć nazywanie kogoś najlepszym przyjacielem może wydawać się nieco prozaiczne, to w przypadku Adeline przyjaźń była wszystkim, czymś większym, czymś najważniejszym. Podczas gdy w oczach ludzi w jej wieku przyjaźń była wtedy, gdy ktoś robił sobie miliony selfie z drugą osobą lub nieustannie spotykał się w restauracjach i na imprezach, Adeline Turner rozumiała tą relację jako coś więcej, jako obietnicę. Podczas gdy jej znajomi nieustannie kłócili się ze sobą, ona wiedziała tylko, że może pokłócić się ze wszystkimi, tylko nie z nim. Lecz i Christopher Thodes któregoś dnia tak po prostu zniknął i stał się jedynie zlepkiem wspomnień. Po kilku długich latach Adeline była pewna, że czas pogodzić się z tym, że jest sama jak palec i zakończyć wszystkie stare sprawy i znajomości. A kiedy już prawie jej się to udało... Christopher znów pojawił się w jej życiu, choć wcale tego nie chciał i o to nie prosił. Po prawie dziesięciu latach ich drogi zeszły się za sprawą jednej ludzkiej decyzji i choć Adeline bardzo starała się po prostu zapomnieć, to nie mogła. Potem zastanawiała się już tylko... czy może nie tak właśnie miało być?
More details