We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.
CHARISMA | kpop demon hunters ; selfshipy |

CHARISMA | kpop demon hunters ; selfshipy |

  • WpView
    Reads 1,090
  • WpVote
    Votes 59
  • WpPart
    Parts 6
WpMetadataReadComplete Thu, Jul 31, 2025
WpInfo
Fanfic
KPop Demon Hunters
| selfshipy z kpop demon hunters |
All Rights Reserved
#10
babysaja
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • 𝐈𝐧𝐞𝐯𝐢𝐭𝐚𝐛𝐥𝐞 |Draco Malfoy|
  • THANK U, NEXT || OKI
  • 𝕿𝖍𝖊 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖒 || Hyunlix
  • 𝙃𝙖𝙡𝙡 𝙤𝙛 𝙁𝙖𝙢𝙚 || minsung
  • CELEBRITY CRUSH || MATA
  • �𝐌𝐫. 𝐏𝐫𝐨𝐟𝐞𝐬𝐬𝐨𝐫 | 𝐘𝐨𝐨𝐧𝐦𝐢𝐧
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • W ZWIĄZKU Z MUZYKĄ.
  • In Your Arms, I Found Home | 𝓂𝒾𝓃𝓈𝓊𝓃𝑔!

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines