Ilvigiss Vargwen, po śmierci ojca, Elýrika, na mocy układu pokojowego ma zostać wydana za mąż za Wielkiego Księcia Baltary, zwanego Księciem Węży. Młoda królewna nie chce ślubu z pogańskim władcą potężnych serkanów, mitycznych stworów, które na zachodzie kontynentu dawno zostały wybite przez rycerski Zakon Czarnych Mieczy. Przeżywa skrycie żałobę po swoim niedoszłym narzeczonym, synu cesarza Krysnaru, Waerhallu Pięknym. W celu sfinalizowania porozumienia na zamek w Szilvàradzie, stolicy królestwa Arpadrii, przybywa brat wielkiego księcia, Fergala, by przywieść królewnę na Baltarę. Okazuje się, iż książęcy brat pamięta królewnę z czasów, kiedy posłował w królestwie Arpadrii. Między Ilvigiss a Fergalą zawiązuje się nić porozumienia. Ilvigiss postanawia jednak posłusznie poddać się swojemu przyszłemu mężowi dla dobra królestwa i dla pokoju.
Tymczasem pogański kneg Yergalo Daugirdas nie zamierza wyrzec się Pradawnej Wiary, której bogowie obrali sobie go w dzieciństwie za prhawowitego władcę i obdarzyli potężną mocą. Na tej drodze towarzyszy mu kapłanka Vaidiluta. Pragnąć powstrzymać brutalne rejzy Zakonu na terenie swojego olbrzymiego kraju, szuka sposobu na przychylność zachodnich państw przez korzystny mariaż. Udaje mi się uzyskać ważnych sojuszników, jednakże nad jego krajem staje widmo wojny domowej. Przybrany brat Tautvydas pragnie odzyskać utraconą ojcowiznę, a Arnas, najstarszy z wężowego rodu buntuje się i prowadzi własną politykę wymierzoną przeciwko Wężowemu Księciu.
👑 Romantasy z mitologicznymi wężami, z motywem enemies to lovers, slow burn i aranżowanego małżeństwa, inspirowana mitologią litewską, słowiańską, wierzeniami Bałtów i historią średniowiecznej Europy.
*książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia.
Carmen znalazła się na polanie w niewłaściwym czasie - a przynajmniej tak myślała. Młoda wampirzyca nie zdawała sobie jednak sprawy, że ten niewłaściwy czas popcha ją wprost w ramiona przeznaczenia, a konkretnie Alfy Richarda - jej przeznaczonego. Wampiry i wilkołaki od lat są największymi wrogami, ale oni nie mają zamiaru rezygnować ze swojej miłości. W końcu to przeznaczenie ich połączyło, więc obydwoje nie mają tu za dużo do gadania.
Fragment:
"- Nie będę powtarzał, do cholery. Jeżeli tego nie zrobisz, bez wahania cię zabiję - warknął w moją stronę. Jak prawdziwy wilk. A na mojej skórze pojawiły się dreszcze. Czy mi się to właśnie spodobało?
Zawsze uważałam się za osobę silną, o silnym charakterze i trudną do zmanipulowania. Teraz jednak moje wcześniejsze przemyślenia zostały solidnie zachwiane, a to dlatego, że jego władczy głos działał także na mnie. Kolejny raz poczułam się jak w tym głupim śnie - moje ciało mnie zdradzało, dlatego nieśmiało podniosłam głowę i zaczęłam sunąć wzrokiem po jego sylwetce aż nie dotarłam do brązowych, błyszczących oczu, w których widziałam swoje odbicie, a to było zdecydowanie ładniejsze niż odbicie w lustrze! Były przepiękne. Takich oczu nie da się zapomnieć, będą mi się śniły po nocach!
Zawiał silny wiatr, zagwizdało mi w uszach. Ten cholerny zdrajca najpierw odgarnął moje włosy z twarzy, a następnie ściągnął całą perukę. Cholera jasna! Teraz wszyscy mieli widok na moje fioletowe włosy. Nie wiem, dlaczego, ale jeszcze raz spojrzałam na Alfę. Oboje patrzyliśmy sobie w oczy. Nagle ogarnął mnie dziwny spokój. Jego tęczówki z brązowych, zmieniły kolor na krwiście czerwony.
Dwa wilkołaki puściły mnie, a z ust Richarda wydobyło się tylko jedno słowo:
- Moja!
Cholera, a co z moimi soczewkami!?"