13. Zakaz ochraniania Yuny Asahiny

127 17 6
                                    

Rok 841, ekspedycja za mury, tylna straż pod dowództwem kapitanów Zachariusa i McCartney

W przeciwieństwie do większości rekrutów z poboru Yuna Asahina nie miała żadnych oczekiwań, kiedy przyszło do wyruszenia na ekspedycję za mury. Okrzyki zachwytu, zdziwienie bezkresem błękitu bezchmurnego nieba czy otwartej przestrzeni nieograniczonej majaczącą na horyzoncie pięćdziesięciometrową konstrukcją, poddenerwowane szepty — wśród weteranów korpusu zwiadowczego wzbudzało to politowanie wyrażane poprzez ukradkowe uśmiechy, u eksarystokratki z kolei irytację. Znajdowali się na terytorium opanowanym przez tytanów — gdyby nie monstrualne kreatury resztki ludzkości nie musiałyby ukrywać się tchórzliwie za murami. A ci idealistycznie zachwyceni przyrodą kretyni nie zwracali uwagi na to, że głupotę mogli przypłacić życiem.

Tylna straż poruszała się w odległości około pół kilometra za wozami z zaopatrzeniem. Na horyzoncie majaczył las, za którym według słów zaspanej kapitan McCartney znajdował się pierwszy z punktów na trasie wyprawy, zbudowany podczas poprzedniej ekspedycji przyczółek. O ile nie zostałby zniszczony przez tytanów, znajdowały się tam materiały umożliwiające rozbicie obozowiska wśród koron drzew i przetrwanie nocy. Stamtąd następnego dnia mieli rozdzielić się i wyruszyć w dwu przeciwnych kierunkach celem stworzenia kolejnych baz wypadowych oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, po czym wrócić do miejsca początkowego. Oczywiście, według planu, a plany dowództwa korpusu zwiadowczego miały tę brzydką tendencję do niezostania zrealizowanymi.

Kopyta równomiernie uderzały o porośniętą gęstą roślinnością łąkę. Pośpiech wynikał głównie przez to, że płaski teren nie sprzyjał korzystaniu z trójwymiarowego manewru. Żołnierze z tylnej straży nie zauważyli jednak żadnej człekokształtnej kreatury od dłuższego czasu. Podobnie z pola widzenia zniknęły pozostałe oddziały, które albo wdały się w walkę, albo podobnie jak ludzie Zachariusa i McCartney miały szczęście. Jedno jednak Yuna mogła wziąć za pewnik: gdzieś tam za murem chropowatych pni i liściastych koron czekało dowództwo korpusu, a dotarcie do niego uznawała za największą szansą na przetrwanie. Nie planowała bohatersko umierać podczas pierwszej ekspedycji, co więcej, łatwa śmierć po prostu nie wydawała się pasować do niej jako osoby z przeklętą krwią w żyłach. Poza tym musiała udowodnić, że ją i tych samobójców z korpusu zwiadowczego jednak coś różniło.

Uważnie zlustrowała sylwetki towarzyszy, celowo omijając tych zauroczonych światem zewnętrznym. Miche Zacharius twardo patrzył przed siebie. Chociaż oboje z Janine uzyskali ten sam stopień wojskowy, to właśnie on zdawał się przejmować dowodzenie. Któryś z weteranów niecierpliwie kręcił się w siodle i rozglądał nerwowo w poszukiwaniu niebezpieczeństwa. Kapitan McCartney zdołała uporać się z lekkim porannym kacem. Uśmiechnęła się promiennie do Asahiny. Dłonie zaciśnięte na skórzanych wodzach drżały nie tyle ze strachu, co z niedoboru nikotyny w płucach. Zresztą nie ukrywała się z ciągotami, bo dłuższą chwilę wcześniej zasugerowała popędzenie koni, by dotrzeć na miejsce jak najszybciej i zatrzymać się na zasłużoną przerwę. Yunę zastanawiało jednak, jakim cudem udało jej się zebrać w sobie, skoro poprzedniej nocy potrzebowała eskortowania do łóżka. Najwyraźniej odważne słowa o upijaniu się w granicach zdrowego rozsądku miały przełożenie na rzeczywistość, a nie były tylko czczym gadaniem wstawionej kobiety.

Przeniosła już wzrok na kolejny obiekt refleksji, gdy niespodziewanie zrównał się z nią Norvin Singh.

— Strach cię jeszcze nie obleciał, Yuna? — zagadał dla rozładowania napiętej atmosfery. Z ukosa popatrzyła na bardziej doświadczonego w boju kolegę. Zrozumiał aluzję bez potrzeby używania niecenzuralnego słownictwa. Szybko wycofał się z sugerowania słabości, zmieniając temat: — Ale to dziwne, że pułkownik Smith stwierdził, że masz jechać z nami. Wiedziałaś wcześniej?

Świat będzie kręcił się bez sprawiedliwości [Shingeki no Kyojin]Przystań dla opowiadań. Odkryj teraz