10. Misja: poskromienie złośnicy

183 20 23
                                    

Rok 841, centrala korpusu zwiadowczego

Miała posturę wojowniczki, a poruszała się jak drapieżnik w każdym momencie gotowy do ataku. Yuna Asahina różniła się od kadetów przyjmowanych do korpusu zwiadowczego. Sprężyste umięśnione ciało, blada skóra pokryta siateczką blizn, pełne nienawiści do świata spojrzenie brązowych oczu, szlacheckie rysy twarzy, które wykrzywiał złośliwy uśmieszek, wyraźnie wyczuwalny dystans — podwładna pułkownika Smitha wyglądała jak weteranka, nie świeżo upieczony żołnierz, który zamknął się w swojej idealistycznej wizji odnalezienia wolności za murami. Nie, Yuna Asahina padła ofiarą okrucieństwa — tego kapitan była pewna — i z jakiegoś powodu nie manifestowała bólu. Jak przystało na przedstawicielkę okrytego złą sławą arystokratycznego rodu, w milczeniu zniosła upokorzenie, cierpienie i cholera wiedziała co jeszcze.

Resztki instynktu samozachowawczego podpowiadały Janine, żeby trzymać się od tej dziewczyny jak najdalej. McCartney nie byłaby jednak sobą, gdyby ją nie ciągnęło do ekscentrycznej osobistości.

Kapitan nadal miała za złe pułkownikowi, że sprzątnął jej sprzed nosa jedną z najlepszych kadetek z 94. jednostki treningowej. Irytację zastąpiło jednak rozbawienie, kiedy Erwin wezwał Janine do gabinetu i z przerażającym spokojem streścił konfrontację z niepokorną Asahiną. Pod koniec blondynka nie wiedziała już, czy śmiać się, czy płakać — mężczyzna z tak ogromnym intelektem spodziewał się podporządkować tę buntowniczkę konwencjonalnymi metodami? Kiedy nie bacząc na wszystko sprzeciwiła się jednego z najbardziej wpływowym ludzi tutaj, na terenie odgrodzonym od reszty świata trzema pięćdziesięciometrowymi murami? Ignorancja Smitha dla uporu Yuny była godna podziwu. Akurat ze wszystkich ludzi w korpusie zwiadowczym powinien doceniać siłę indywiduum. W końcu sam sugerował zmiany w organizacji jednostki, kiedyś mające najprawdopodobniej doprowadzić do jej zupełnego przekształcenia w coś... innego. Wspiął się na szczyt, charyzmą i inteligencją przebijał piastującego stanowisko generała Keitha Shadisa. By zostać głównym dowódcą korpusu, ambitnemu pułkownikowi brakowało jedynie doświadczenia i... wolnego stołka. Nie powstrzymywało to jednak Erwina przed budowaniem czegoś, co w rozmowach z Janine i Michem nazywał swoim stronnictwem. W praktyce otaczał się ludźmi, których większość uznawała za pokręcone osobowości: ryzykantów i chimeryków. Najważniejsze, że lojalnych jemu i niewahających się poświęcić. Poświęcić dla czego — tego nigdy nie sprecyzował, mimo że McCartney niejednokrotnie próbowała ciągnąć go za język.

Póki co, zdobył oddanie i zapracował na posłuch u trojga kapitanów: fetyszysty Michego Zachariusa, zafiksowanej na punkcie tytanów Hanji Zoe i jej samej, wariatki szukającej taniej rozrywki w ludziach i wrażeń za murami. Mimo reputacji, szanowano ich umiejętności, a potencjał szybko docenił generał, awansując podkomendnych według sugestii Erwina.

Janine przypuszczała, że kolejną osobą, którą widziałby w swoim otoczeniu, była właśnie buntownicza eksarystokratka. W tym zadaniu najwyraźniej potrzebował pomocy jednego ze swoich zaufanych ludzi, a z takimi charakterkami najlepiej radziła sobie właśnie McCartney.

Nie to, że nie czerpałaby z interakcji z Yuną Asahiną perwersyjnej przyjemności.

Oczywiście.

Absolutnie.

Obiecała jednak zająć się sprawą buntowniczki, chociaż na odchodne rzuciła, że Smith będzie wisiał jej ogromną przysługę, kiedy i jeżeli tajna misja zostanie wypełniona. Nie podniósł nawet wzroku znad wypełnianych dokumentów, ale stwierdził, że niczego innego nie spodziewał się po niższej stopniem. Ta zatrważająca wiara Smitha w swoje osądy czasem ją wkurzała, ale w gruncie rzeczy jego niewpisywanie się w standardy było jednym z powodów, przez które trzymała się z gruboskórnym pułkownikiem. A raczej postanowiła za nim podążać, by zobaczyć, dokąd te działania doprowadzą jego i cały korpus zwiadowczy. Oczywiście, założyła optymistyczny scenariusz, że przeżyje do tego momentu.

Świat będzie kręcił się bez sprawiedliwości [Shingeki no Kyojin]Przystań dla opowiadań. Odkryj teraz