6. Buntowniczka

209 29 33
                                    

Rok 841, okolice centrali korpusu zwiadowczego

Z początku nie wierzyła, że wyznaczony przez generała Flagon Turret zasymulował złe samopoczucie na tyle skutecznie, by zwolnić go z nieprzyjemnego obowiązku towarzyszenia Erwinowi podczas oceniania egzaminu 94. jednostki treningowej. Tak się złożyło, że na jego miejsce wyznaczono Janine. Zdziwienie szybko zastąpiła irytacja i to bynajmniej nie z powodu specyficznego towarzysza.

Pułkownika Smitha lubiła, chociaż czasem jego oschłość i wyrachowanie działały jej na nerwy, ale w gruncie rzeczy był fascynującym człowiekiem. Nieprzenikniony wyraz twarzy, brak reakcji na prowokacje, wreszcie dziwne, niemal samobójcze oddanie bliżej nieokreślonej sprawie — to wszystko działało na McCartney niczym magnes. On i Hanji Zoe, fascynatka tytanów, której naukowe zainteresowanie kwestią przerażało większość zwiadowców, a intrygowało kapitan, definitywnie należeli do jej ulubieńców w korpusie zwiadowców. Zresztą sama miała opinię dziwaczki poszukującej wrażeń czy to w ludziach, czy na froncie, więc ogół szeregowych chętnie kwalifikował ich troje do tej samej grupy.

Jeżeli odświętnie zaproszono ich do oceniania kandydatów do wojska, rzadko kto zgłaszał się na ochotnika. Podejrzewała, że jeżeli anielska cierpliwość Erwina miała granice, to właśnie wtedy by się skończyła. Wiadomo, pozyskiwanie siły bojowej to istotny mechanizm funkcjonowania korpusu zwiadowczego, ale nie w tym leżał problem. Najbardziej irytowała obecność napuszonych żandarmów. Dobrze, tym razem konkretniej jednego, bo Nile Dok siedział cicho jak mysz pod miotłą, bacznie obserwując postępy kadetów i przysłuchując się rozmowom przełożonego.

To niezamykająca się jadaczka kapitana żandarma testowała granice wytrzymałości Janine. Bez większego skrępowania wypytywał głównego instruktora o postępy córki, a ten, jakby wyróżniony, odpowiadał z karykaturalnym wręcz szacunkiem. Generał Pyxis uśmiechał się na to pobłażliwie, ale nie komentował impertynenckiego zachowania członka elitarnej jednostki. Janine nie rozumiała zafascynowania szkoleniowca mężczyzną, ale kiedy zapytała Smitha na osobności, o co, do cholery, w tym wszystkim chodziło, stwierdził z kamienną twarzą, że to kapitan Asahina. Ten Asahina.

Słyszała o nich legendy — o bezwzględnie podporządkowanych kundlach służących z dziada pradziada rodzinie królewskiej i o pogromie żandarmerii przed ponad piętnastoma laty, kiedy mityczny Rozpruwacz wyciął ich prawie wszystkich w pień. Ponoć przy życiu pozostało finalnie ich dwoje: ojciec i jego jedynaczka. Gdzieś wśród kadetów z 94. jednostki treningowej znajdowała się więc dziedziczka okrytego złą sławą klanu. Wtedy coś podpowiedziało Janine, że może zadanie, z którego zrezygnował Flagon, wniesie do jej życia coś interesującego.

Yunę Asahinę zauważyła natychmiast — a przynajmniej tak podpowiedział jej instynkt, kiedy wśród tłumu zlewających się w nieciekawą całość twarzy dostrzegła bezduszne oczy płonące nienawiścią. Janine nie mogła oderwać wzroku od tych dwóch brązowych punkcików, nie zastanawiać się, skąd tak negatywna energia u zaledwie nastoletniej dziewczyny. Rekruci, których przyjmowali w poprzednich latach do korpusu zwiadowczego, zachowywali się bojaźliwie, niepewnie, przynajmniej do pierwszej wyprawy, a ta kadetka wyglądała, jakby miała rozszarpać kogoś na strzępy. A kogo — McCartney zorientowała się, gdy Satoru Asahinie ledwo zauważalnie drgnął kącik ust.

Coś było w tej wysokiej dziewczynie w kucyku, że Janine nie potrafiła zapanować nad ciekawością.

Erwin powiedział kiedyś Janine, że ta niezdrowa fascynacja doprowadzi kiedy do jej zguby, ale cóż... poza tym, że była uparta w dążeniu do raz wyznaczonego celu, w pozostałych sferach życia zachowywała się wyjątkowo ludzko. W przeciwieństwie do mężczyzny nie urodziła się z aż tak silną wolą, by oprzeć się pokusom. Dlatego wbrew zdrowemu rozsądkowi nawiązała interakcję z córką kapitana żandarmerii. Nie wiedziała jednak, czy tego żałować, czy nie.

Świat będzie kręcił się bez sprawiedliwości [Shingeki no Kyojin]Przystań dla opowiadań. Odkryj teraz