cup of bitter coffe 💛 yoonmin

4 0 0
                                                  

 Odstawiłem kubek z czarna kawą. Podparłem się fotela i wstałem. Spojrzałem przez okno, a wszystko wydawało się nijakie i ponure. Stałem tak, wpatrując się w spadające krople deszczu. Poczułem lekki dotyk na moim ramieniu.

– Nie myśl tyle – lekko cmoknął mój policzek, swoimi zimnymi, drżącymi wargami. – Chodź, obejrzymy jakiś film.

Pociągnął mnie za rękę w kierunku salonu. Był taki piękny, umięśniony mimo, że chudy. Miał anielską cierpliwość, której mogłem mu jedynie pozazdrościć. Wycierpiał wszystkie krzywdy, które mu wyrządziłem. Był razem ze mną wtedy, kiedy ja nie potrafiłem być sam ze sobą w jednym ciele. Przychodził i całował moją duszę, kiedy ta chciała odpłynąć. Całował posiniaczone kostki, które próbowały go uderzyć. Delikatnie przeczesywał zniszczone włosy, kiedy ja ciągnąłem za nie tak mocno, bo ich nie chciałem. Składał moje serce, kiedy ja roztrzaskiwałem je na kawałki. Budował dla nas oazę, kiedy ja tonąłem w sztormie własnych myśli.

– Jimin – zatrzymałem młodszego, ciągnąc za jego kościste palce. Spojrzałem w ciemne oczy, które pochłaniały wszystkie moje uczucia, ale wcale mi to nie przeszkadzało.

– Słucham, kochanie? – spytał, uśmiechając się i pogładził mój policzek.

Kocham cię.

– Obejrzymy jakiś film animowany? – zagryzłem wargę, próbując powstrzymać się przed wybuchem. Znowu stchórzyłem, wzbraniając się przed wypowiedzeniem swoich uczuć.

– Oczywiście – uśmiechnął się, a mi ulżyło na sercu – Kocham cię, skarbie.

Dlaczego nie mogłem po prostu mu tego powiedzieć. Byłem pewny swoich uczuć, tego, że jego uśmiech codziennie sklepia rany na moim sercu, a dotyk głaszcze moje wewnętrzne demony do snu. Kochałem i kocham Park Jimina, więc dlaczego nie mogłem mu tego w tamtym momencie powiedzieć.


a/n >>>>>

szczerze to miałam z tego zrobić opowiadanie, ale musiałam się rozmyśleć, bo poza okładką i tą scenką nic innego w tym folderze nie było xd

yellow hearts | scrapsWhere stories live. Discover now