26: Co z tego będę mieć?

281 23 34

Marek

Minęły dwa dni odkąd narodził się pomysł z kanałem. Emocje już trochę zeszły, ale nadal miałem nadzieję na choć mały sukces związany z tym. Jakieś dwie godziny temu wrzuciliśmy film na kanał. Nazywał się "Jak poderwać każdą dziewczynę." Choć nie byłem hetero, to nie mogliśmy sobie pozwolić na jakikolwiek homoseksualizm. Dlatego musieliśmy coś wymyślić, aby ten homofobiczny kraj nie zaczął na mnie najeżdzać.

Nie było żadnych wyświetleń, poza tymi, które sami sobie nabiliśmy wchodząc na film. Było mi trochę smutno, ale nie traciłem nadziei.

Przy okazji nagrywania pierwszego filmu, nagraliśmy przy okazji drugi. Wraz z Łukaszem od razu zmontowaliśmy dwa, aby mieć później gotowe do wrzucenia. A raczej on zmontował, bo ja tylko patrzyłem.

Chłopak za chwilę musiał wychodzić do pracy, więc zaczął się zbierać.

-Ja już muszę iść. -rzekł, ubierając kurtkę oraz czapkę. -Nie przejmuj się, na pewno się uda. Jutro wrzucimy drugi film.

-No dobrze.. -odpowiedziałem zmierzając w stronę swojego pokoju. -Miłego dnia.

-Nawzajem, pa. -powiedział po czym od razu drzwi się zamknęły.

Zostałem sam, więc postanowiłem, że nieco pouczę się na sprawdzian, który miał się odbyć w poniedziałek. Wyciągnąłem książkę oraz zeszyt i usiadłem przy biurku. Otworzyłem podręcznik po czym zacząłem czytać ciąg słów. Po kliku minutach czułem jak robię się śpiący, więc zamknąłem oczy i pogrążyłem się w śnie.

~~~

Łukasz

-Maruś, to wrzucamy kolejny film? -spytałem.

-No jak chcesz.. -odparł obojętnie.

-No czemu taki jesteś? -powiedziałem po czym usiadłem obok, obejmując go.

-Jaki?

-No taki.. jakby smutny. -stwierdziłem.

-Nie wiem, tak jakoś. -westchnął.

-To poczekaj chwilkę. -wstałem i podchodząc do biurka, wziąłem laptopa. -Wrzucamy kolejny filmik, może ten się przyjmie.

Chłopak nie odzywał się, a jedynie skiwnął głową. Natychmiast włączyłem laptopa, po czym wszedłem na YouTube. Przesłałem film na platformę, chwilę zajęło zanim się załadowało.

-Maruś. -zamknąłem laptopa obejmując chłopaka kolejny raz.

-Co?

-Uroczy jesteś. -rzekłem patrząc mu w oczy. Blondyn odwrócił wzrok, a na jego policzkach pojawiły się delikatne rumieńce. Złapałem go za brodę tak, aby popatrzył na mnie.

-Nie jestem uroczy. -powiedział próbując unikać kontaktu wzrokowego.

-Jesteś i nie kłóć się ze mną, dobrze?

-Bo co? -spytał, nieco odsuwając się.

-Masz gilgotki?
 
-Nie.

-To zobaczymy. -przysunąłem się do chłopaka po czym zacząłem go łaskotać. Zaczął się śmiać jak i wyrywać, przez co zawisnąłem nad nim, przytrzymując jego ręce. Przez kilka, ale jakże długich sekund wpatrywaliśmy się  w siebie. Poczułem dziwną chęć pocałowania go, choć wiedziałem jak ostatnio się to skończyło. Gdy ogarnąłem co się dzieje, wróciłem do łaskotania go.

-Prz..przesta..ań.. -wydusił z trudem.

-A co z tego będę mieć? -spytałem uśmiechając się zadziornie.

-Nie wie..em, co chc..cesz.

-Co chcę?

-Ta..ak. -powiedział, a ja przestałem. -Dzięku.. -nie zdążył powiedzieć, ponieważ złączyłem nasze usta w pocałunku. Nie protestował, ani nic, po prostu zamarł w bezruchu. W sumie nie wiem czemu to zrobiłem, ale chłopak bardzo mnie pociągał, że nie mogłem się powstrzymać.

-Co robisz? -spytał zdezorientowany, gdy w końcu odkleiłem się od niego.

-Powiedziałeś, że za zaprzestanie mogę zrobić co chcę. -moje kąciki ust mimowolnie uniosły się w górę. -Więc wybrałem to.

-A okej.. -rzekł, uroczo się rumieniąc. Jeszcze chwila i będę miał problem przez niego.

-To co robimy? -zapytałem, zmieniając temat.

-Głodny jestem, zrobiłbyś mi kanapki?

-Ehh, no dobrze. -odparłem. -Dla księżniczki wszystko.

Od razu poszedłem do kuchni w zamiarze zrobienia kanapek. Wyciągnąłem nóż oraz deskę.

-Z czym ci zrobić? -krzyknąłem.

-Z nutellą.

Otworzyłem słoik z czekoladową masą i nabrałem nieco na nóż. Zacząłem rozsmarowywać po kromce chleba. Gdy skończyłem jedną, zrobiłem jeszcze trzy. Choć nie przepadałem nigdy za słodyczami, tak teraz naszła mnie ochota. Dlatego dla siebie zrobiłem dodatkowe dwie.

-O kurcze. -usłyszałem krzyk z pokoju Marka. -Łukasz chodź tu szybko, kurwa.

——————————————————————

wow, wreszcie ten rozdział skończyłam.

jak tam u was samopoczucie? u mnie średnio, choć nie mogę doczekać się świąt.

×××

to wszystko, dziękuję za przeczytanie rozdziału, do kolejnego💃🏿

To nic nie zmienia | KxKWhere stories live. Discover now