16: Co ja narobiłem?

268 28 16

Marek

-To.. na razie. -odparłem spoglądając na starszego. Było mi przykro, że tak go potraktowałem, bo w końcu to on mi pomógł. Ale nie byłem gotowy na takie zbliżenia, tym bardziej nie po tamtej sytuacji w klubie.

Gdy już schodziłem po schodach bloku usłyszałem wibrowanie telefonu. Wyjąłem go z kieszeni spoglądając na ekran. Zauważyłem, że Łukasz napisał.

[Od Łukasz]

Marek.. przepraszam, wiem że nie powinienem..

Nie wiedziałem co mu odpisać. Chciałem spokoju, przemyśleć to choć nie potrafię olewać ludzi. Czuję się z tym źle wtedy.

[Od Łukasz]

Proszę cię, Marek. Wybacz..

[Do Łukasz]

Łukasz, daj mi przemyśleć to wszystko.

[Od Łukasz]

No okej..

Łukasz

Co ja narobiłem? Spieprzyłem bo jakaś spierdolona część mnie kazała mi go pocałować. Mam nadzieję, że nie będzie się mnie teraz bać.. Jak bym mógł to teraz naprawić? Może dać mu przemyśleć? Tak, chyba to będzie dobre. Ale ile będzie to trwać? Gdy tak siedziałem i rozmyślałem o tym postanowiłem, że w końcu zerwę z Kariną. Wziąłem telefon i wybrałem jej numer. Oczywiście nie jestem takim dupkiem, aby zrywać przez sms'a albo rozmawiając przez telefon więc stwierdziłem, że spotkam się z nią.

-Halo? -usłyszałem jej głos.

-Cześć, Karina. -odparłem. -Miałabyś czas jutro aby się spotkać? -spytałem niepewnie.

-No chyba tak, a o której i gdzie?

-Tak około 12:00 u mnie. -powiedziałem drapiąc się po głowie.

-Okej, to do zobaczenia. -odparła po czym rozłączyłem się. Położyłem się jeszcze w łóżku, pogrążając się w myślach i po chwili zasypiając..

---------------------------------

nie wiem co tu napisac, wiec do nastepnego<3

To nic nie zmienia | KxKWhere stories live. Discover now