14: Ej, nie płacz.

304 30 7

Marek

Gdy tylko się obudziłem, rozejrzałem się dookoła. Byłem nie w swoim łóżku, ani pokoju.. ani mieszkaniu. Zauważyłem śpiącego Łukasza na fotelu. Widocznie spałem w jego łóżku. Tylko.. co ja tam robiłem? Jak tylko przypomniałem sobie wszystkie wydarzenia z wczoraj wzięło mnie na wymioty. Dlatego szybko wstałem z łóżka i pobiegłem do łazienki. Czułem do siebie obrzydzenie.. zacząłem płakać.

Chwilę zajęło mi aby ogarnąć się. Jak już przestałem płakać postanowiłem, że pójdę do domu. Wyszedłem z łazienki, byłem w ubraniach z wczoraj ale nie przeszkadzało mi to. Musiałem wrócić tylko po telefon. Jak wszedłem do pokoju zauważyłem, że chłopak obudził się.

-Marek. -powiedział bez emocji wpartując się w podłogę.

-Tak? -spytałem siadając na łóżku.

-Przepraszam. -rzekł przenosząc wzrok na mnie. - Gdybym nie zaproponował pójściado klubu, nie wydarzyłoby się to. -westchnął.

-Nie przypominaj mi o tym, proszę. Chcę zapomnieć. -znów zacząłem płakać.

-Ej, nie płacz. -usiadł obok mnie, obejmując. -A nie chcesz tego nigdzie zgłosić?

-Mówiłem, że chcę zapomnieć. -odparłem.

-A nie jesteś zły na mnie? -spytał patrząc mi w oczy.

-Nie, wręcz przeciwnie. Wdzięczny.. -odparłem.

-Jak to.. wdzięczny? Za co?

-Gdybyś przyszedł później dobrze wiesz, co by się stało. -znowu zaczęły lecieć mi łzy.

-Maruś, nie myśl o tym. -otarł mi łzy- chcesz coś zjeść?

-Nie, pójdę do domu. Nie chcę robić problemów. -odparłem.

-Nie robisz problemów. -rzekł.

-A co na to twój współlokator? Bo mieszkasz z kimś, tak? -spytałem.

-Tak, z Błażejem i jego siostrą. Pewnie jeszcze śpią. W sumie nie wiem co on na to, aletrudno. -rzekł. - Co chcesz zjeść?

-Umiesz zrobić naleśniki? -spytałem.

-Umiem. To poczekaj tutaj, zaraz przyniosę.

KILKA GODZIN PÓŹNIEJ

Łukasz

Oglądaliśmy jakiś horror, właściwie to ja oglądałem bo blondyn zasnął jakąś godzinę temu, wtulony we mnie. Nie chciałem go budzić, bo było już po 21. Słyszałem tylko, jak coś mówił przez sen. Większość mówił niewyraźnie, ale zrozumiałem tylko coś w stylu ''przestań''. Pewnie śniło mu się to, co wydarzyło się wczoraj. Mam wyrzuty sumienia, bo gdyby nie ja nie stało by się to. Młody pewnie szybko tego nie zapomni, w sumie nie dziwię mu się.

-Łukasz.. -usłyszałem nagle. -która godzina? -spytał ospałym głosem. Widocznie obudził się.

-Po 21:00, właśnie skończył się ten film -wstałem aby wyłączyć laptopa. -jeśli chcesz mogę iść spać na fotel. -odparłem.

-Nie musisz.. -powiedział spoglądając na mnie swoimi błękitnymi oczkami.

-Na pewno? -spytałem.

-Tak. -rzekł, a ja wskoczyłem obok blondyna. Chłopak od razu wtulił się we mnie zasypiając..

------------------------------------

z okazji, ze zaczela sie szkola postanowilam wrzucic rozdzial hihi

jak tam u was rozpoczecie roku szkolnego?

aha i zauwazylam, ze we wczesniejszych rozdzialach sa wyrazy pomiedzy ktorymi nie ma spacji. przepraszam za to, bo pisze rozdzialy w notatniku (XD?) a pozniej kopiuje i wklejam tutaj. i po prostu przy sprawdzaniu przed wrzuceniem umyka mi to. kiedys to poprawie, ale na razie nie chce mi sie

papa<3

To nic nie zmienia | KxKWhere stories live. Discover now