#23

36 3 0

- Czekaj, bo już się gubię. Udajesz, że jesteś mężem Caroline? Po cholerę... -  Stephan po raz kolejny zapytał mnie o to samo. Szczerze to już nie wiem po co dzwoniłem do tych dwóch głąbów.

- Stephan to chyba logiczne. Nasz Wellinger po prostu chciał się pozbyć natręta. Co poradzisz, że zakochany Andreas robi różne głupoty. - Markus jak zwykle udaje największego znawcę.

- Możecie się przymknąć. To nie w tym jest problem.

- To w czym znowu? 

- Caroline chce wrócić wcześniej do domu.

- Trudno się jej dziwić. Zamknęli tego wariata więc spokojnie może wrócić. Przypomnę Ci, że jechała z Tobą, by go nie spotkać.

- Wiem ale liczyłem, że między nami coś się zmieni.

- Boże, Andi. Jak jej nie powiesz to nic się nigdy nie zmieni. - Markus jak zwykle chce mi doradzić ale prędzej mu do dołowania mnie.

- Może namówię ją jakoś, żeby została.

I co, zamkniesz ją w pokoju? - Stephan powoli już chyba jest zmęczony moimi gorzkimi żalami.

- Nie ale coś wykombinuję.

- Szczerze? Jeśli zachowasz takie tempo to Caroline zdąży znaleźć sobie kogoś innego a Ty skończysz jako ojciec chrzestny jej dzieci.

- Zgadzam się z Ajzenbiślą. Weź przykład ze mnie. Odnowiłem kontakt z Marlene i tydzień później już byliśmy parą. I układa Nam się bardzo dobrze.

- Ale podobała Ci się od bardzo dawna. - wtrącił się Markus.

- Była wtedy z Andreasem więc nie mogłem do Niej zagadać. - wskazał na mnie.

- Leyhe ile czasu minęło odkąd się rozstali? Prawie rok a Ty poruszyłeś temat dwa miesiące temu więc nie dawaj mu jakiś złotych rad.

- Odezwał się ten najbardziej doświadczony.

- Jeszcze nie urodziła się taka, która na mnie zasługuje. - Eisenbichler uderzył się w klatkę piersiową.

- Tak, podnoś sobie samoocenę. - zauważyłem jak machnął ręką.

- Chłopaki! Mieliście mi pomóc.

- Boże, Wellinger. Porozmawiaj z nią ale szczerze, bo to Cię od środka zeżre. 

- Właśnie. Zgadzam się z Tobą, Markus. Przeżyłeś już jednego jej faceta. Chcesz przeżywać następnych?

- Co? Mam podejść do Niej i powiedzieć: No, hej Caroline! Kocham się w Tobie od liceum. Oszaleliście?

- Yyy... w zasadzie to już to zrobiłeś. Popatrz za siebie. - Stephan wskazał palcem w kamerę.

- To co, Leyhe? Spadamy. - rozłączyli się.

Cholera! Czy ona wszystko słyszała?

- Andi, możemy pogadać?

- Tak, jasne. - zaśmiałem się nerwowo. To będzie najgorsza rozmowa mojego życia.


Wpadłam do pokoju jak burza. Nie wierzę. Nie wierzę! Mój najlepszy przyjaciel naprawdę się we mnie zakochał. Ta plotka okazała się prawdą. I co ja mam teraz zrobić? Ciężko mi było udawać przez te kilka minut, że o niczym nie wiem. Muszę stąd jak najszybciej wyjechać. Zaczęłam się pakować, jednak kiedy w mojej ręce znalazła się sukienka wieczorowa olśniło mnie. Cholera! Obiecałam mu, że pójdę z nim dzisiaj na imprezę. O, matko! Czy ja zawsze muszę wpakować się w jakieś gówno? Najpierw związek z psychopatą a teraz jeszcze dowiaduję się, że Andreas utknął we friendzone. Inaczej nazwać tego nie można. Dla mnie Andi jest tylko przyjacielem. TYLKO przyjacielem. Dobra, jak mawiała moja mama: muszę zacisnąć zęby i jakoś to przeżyć. Zaczęłam się przygotowywać. Makijaż? Jest! Fryzura? Jest! Kreacja? Jest! Torebka? Jest! Rozległo się pukanie do drzwi.   

- Gotowa? - Andi w koszuli i w jeansach posłał mi uśmiech.

- Tak. Możemy iść. - wysiliłam się na uśmiech.

Paręnaście minut później byliśmy na imprezie, która odbywała się w hotelu. Od razu poszłam na parkiet. Chcę się zrelaksować. Zapomnieć o wszystkim. Po prostu się świetnie bawić. Należę do osób, które nie potrzebują alkoholu by się świetnie bawić. Dzisiaj jednak mam zamiar się upić. Raz na jakiś czas nie zawadzi. Po kilku piosenkach dołączyłam do Andiego, który siedział przy barze. Jeden shot, drugi shot. Dawka tańca. Trzeci shot, czwarty shot. Kolejna dawka tańca. Kolejny shot. I kolejny. Blokady puściły. Andreasowi również. Jeden facet, drugi facet. Opuściłam klub jednak nie w pojedynkę. Na Feliksie świat się nie kończy. Jedyne co mi śmignęło przed oczami to blond włosy. Jutro tego pożałuję, jutro ale nie dziś. Nie teraz...

Dawna znajoma | Andreas WellingerWhere stories live. Discover now