5: Co tu robisz?

335 33 8

Marek

Przez te prawie dwie godziny ciągle myślałem o tym, co tutaj robi Łukasz. Nie mogłem skupić się na projekcie. Po tym czasie prawie skończyliśmy go robić. Postanowiliśmy, że skoro jest jutro sobota to przyjdę jutro rano i go dokończymy. Bo było już dość późno.

-Okej, to ja już będę leciał. -wstałem.

-Dobra, to do jutra. Trafisz do drzwi, co nie? -spytała.

-Jasne. -odparłem.

Poszedłem do przedpokoju i zacząłem zakładać buty. Gdy usłyszałem przekręcanie klamki od drzwi wejściowych zamarłem. Szybko włożyłem drugiego buta i podniosłem się spoglądając na wchodzącego. Był to oczywiście Łukasz. Zdziwił się trochę widząc mnie.

-Um, hej Marek. Co tu robisz? -zapytał.

-Robiłem z Karoliną projekt do szkoły, właśnie miałem iść. -czułem jak się rumienię.

-A okej. -odparł uśmiechając się.

-To pa. -powiedziałem i od razu bez oczekiwania na odpowiedź wyszedłem z mieszkania.

Łukasz

Na szczęście Karina nie spóźniła się jakoś bardzo. Tym razem znowu gadała tylko o sobie, przez co bardzo mi się nudziło. W ogóle jej nie słuchałem, bo miałem to gdzieś. Chciałem wrócić tylko do domu. Ten czas jakoś szybko mi minął, być może dlatego, że byłem cały czas zamyślony. Czasem tylko przytakiwałem, aby myślała że ją słucham.

Wracając do domu miałem ochotę się tylko położyć. Byłem zmęczony. Pociągnąłem za klamkę, bo myślałem że są otwarte. Nie myliłem się. Od razu ujrzałem Marka, zdziwiłem się. Musiał już iść przez co nie porozmawialiśmy prawie w ogóle. Poszedłem położyć się do siebie i moje myśli znów wróciły do małolata..

---------------------------------------

dodatkowy rozdzial, wybaczcie ze taki krotki:(

w nastepnych rozdzialach beda juz dluzej rozmawiac, bardziej sie poznaja wiec spokojnie

do jutra, pa<3

To nic nie zmienia | KxKWhere stories live. Discover now