4: Czy ja się przesłyszałem?

365 33 10

Marek

-Mamo? -zacząłem.

-Tak?

-Rozwodzicie się? -wiedziałem, że jest to trudny temat dla mnie jak i mojej mamy, ale chciałem wiedzieć. Zresztą.. miałem do tego prawo.

-Raczej tak. Ale spokojnie, ty zostajesz ze mną -odparła.

-Okej.

-A jak tam w szkole? -wystraszyłem się nieco tego pytania, ale nie dawałem tego po sobie poznać.

-Całkiem okej -skłamałem. - Pójdę się położyć.

NASTĘPNY DZIEŃ

Nie mam pojęcia dlaczego, ale dzisiaj nic mi nie zrobili. Nie wyzywali, nie uderzyli. Nawet słowem się nie odezwali. Było to dla mnie dziwne, choć ucieszyłem się. Mam nadzieję, że dali mi w końcu spokój. Może to przez Łukasza? Byłbym mu wtedy mega wdzięczny. Wychodząc ze szkoły po skończonych lekcjach podbiegła do mnie moja koleżanka z klasy, Karolina. Miałem zrobić z nią projekt z fizyki.

-To u kogo się spotykamy? -spytała.

-Może u ciebie?

-Okej, spoko. Wyślę ci adres messenger'em. O osiemnastej dzisiaj będziesz miał czas?

-Jasne, pasuje mi. To do później, pa. -powiedziałem.

-Do zobaczenia.

Po tym udałem się prosto do domu przyszykować się do robienia projektu.

Łukasz

Obudziłem się wczesnym rankiem. Była 8:12, a ja wczoraj usnąłem około 21. Postanowiłem, że nie pójdę dzisiaj na uczelnię. Skoro się spóźniłem to nie było sensu tam iść. Zwlokłem się z łóżka, po czym ogarnąłem że wczoraj zapomniałem się wykąpać. Stwierdziłem, że pójdę się umyć i ogarnąć. Idąc do łazienki zauważyłem, że w salonie siedzi jakaś dziewczyna. Błażej mi nie mówił, że ma jakąś. Wyglądała całkiem młodo, pewnie była od niego młodsza. Miała brązowe włosy.

-Hej, ty jesteś Łukasz, tak? -spytała.

-Yyy, tak. A ty? -odparłem.

-Karolina jestem. Siostra Błażeja.

-Błażej nie mówił, że ma siostrę. Mieszkasz tu? -zdziwiłem się.

-Umm, tak. Zaraz muszę się zbierać do szkoły, mam na 9. -odparła.

-Okej. -powiedziałem po czym wszedłem do łazienki.

KILKA GODZIN PÓŹNIEJ

Za godzinę idę z Kariną do jakiejś restauracji. Jestem już prawie gotowy, mam nadzieję, że się znowu nie spóźni. Zawsze to robiła. Kiedyś nawet zdarzyło się jej spóźnić o 40 minut. Ustaliliśmy, że spotkamy się na miejscu. Zacząłem przeglądać Instagrama aby czas szybciej mi minął.

Marek

Wyszedłem z domu, miałem iść do Karoliny robić projekt. Stresowałem się trochę, bo rzadko chodziłem do czyjegoś domu. Gdy tak szedłem odpaliłem sobie składankę piosenek w moim telefonie i założyłem słuchawki. Po kilkunastu minutach byłem na miejscu. Zorientowałem się, że było to naprzeciwko bloków, gdzie spotkałem Łukasza.

Wszedłem po schodach po czym zapukałem do drzwi, wcześniej upewniając się czy to na pewno te. Po chwili ujrzałem Karolinę.

-No hej, wejdź.

-Cześć. -odparłem nieśmiało.

-Chodź, od razu weźmy się za ten projekt. Chcę mieć to z głowy. -powiedziała i poszliśmy do jej pokoju. Po czym zaczęliśmy robić projekt.

-To ja już idę, siema. -nie wiem czy ja się przesłyszałem, czy to serio był głos Łukasza.

-------------------------------------------------

ogolnie to dziekuje za ponad 100 odczytow<3

dzisiaj pojawi sie jeszcze 1 rozdzial. bedzie mega krotki, ale coz

wybaczcie, ze marek i lukasz nie rozmawiaja ze soba za wiele,ale niedlugo sie to zmieni hihi

aha i jesli macie jakies uwagi co moge zmienic to smialo piszcie :)

To nic nie zmienia | KxKWhere stories live. Discover now