{16} the end?

737 129 233

❝ Keping us down is impossible
'Cause we're unstoppable❞

Użytkownik Peter Parker utworzył/a chat z użytkownikami Tony Stark, Steve Rogers, James Barnes, Natasha Romanoff, Sam Wilson, Clint Barton, Wanda Maximoff , Scott Lang, Vision, T'challa

Peter Parker: WOW

Peter Parker: TO BYŁO NIESAMOWITE

Peter Parker: LEDWO PRZEŻYŁEM ALE WCIĄŻ.

Peter Parker: Panie Stark?

Tony Stark: Peter, uspokój się.

Peter Parker: O co chodzi?

Tony Stark: Wracasz do May, zabierz rzeczy ze swojej sypialni, Happy zniesie to do samochodu.

Peter Parker: Zrobiłem coś nie tak?

Tony Stark: Peter, proszę.

Peter Parker: Idę

Natasha Romanoff: Tony, zrozum nas.

Tony Stark: Nie Natasha. Co mam rozumieć? Oszukałaś mnie. Cała jesteś jedną wielką grą. Byłaś jedną z niewielu osób którym ufałem, jakkolwiek. Nazywałem cię przyjaciółką wierząc, że to coś znaczy. Zniszczyliście to wszystko, co tyle nas kosztowało.

Steve Rogers: Wojna niesie ze sobą ofiary. Musisz zrozumieć, że mimo wszytko nadal jesteśmy tu by robić swoje, niezależnie czy tego chcemy czy nie.

Tony Stark: Czy ty się właśnie włamałeś do więzienia?

Steve Rogers: Radykalny środek

Tony Stark: Oszalałeś.

Steve Rogers: Odpuszczanie jest nie w moim stylu. Czasem trzeba zrobić krok w tył.

Tony Stark: Pieprz się.

Steve Rogers: Natasha ci to wyjaśni, niedługo. Musimy zniknąć na trochę, poradzisz sobie. W razie czego zawsze jesteśmy do twojej dyspozycji. Kiedyś mnie zrozumiesz Tony. Jesteśmy rodziną. Wciąż. Bez względu na wszystko. I jeśli będziesz nas potrzebować możesz na nas liczyć.

Tony Stark: Możesz tak cały dzień?

Steve Rogers: Z grzeczności nie zaprzeczę.

Steve Rogers: Z grzeczności nie zaprzeczę

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Part od the journey is the end ✦

✦ but the game must go on


• * ☆ •
✧ . ° * ☆
° •
• * ✧ °
✩ ° . • *

- Nie przytulam cię, tylko otwieram ci drzwi- Anthony Stark pociągnął za klamkę drogiego samochodu- to jeszcze nie ten etap- Pa.

Peter opuścił auto chowając telefon z nagraniem dla May do kieszeni i odebrał walizki od Happiego.

-Zadzwonią- uśmiechnął się pod nosem i skierował się w stronę domu.

Chwilę szukał w kieszeni kluczy zanim ostatecznie udało mu się je odnaleźć. Tęsknił za May, mimo, że nie widział jej tylko kilka dni. Już nie mógł się doczekać aż pokaże jej nagranie z Tonym. Chciał by móc jej opowiedzieć o tym wszystkim, ale wiedział, że nie może tego zrobić.

- Wróciłem!- krzyknął gdy zawiasy w drzwiach zaskrzypiały informując o otwarciu drzwi.

Odpowiedziała mu cisza. Peter zapukał do łazienki ale w pomieszczeniu również nie było kobiety. Rozległ się dźwięk telefonu przecinający idealną ciszę. Po plech chłopca spłynęła zimna stróżka potu.

- Dobry wieczór, czy rozmawiam z Peterem Parkerem? Dzwonię z Queens General Center Hospital. Pani May Parker upoważniła pana do informowania o jej stanie zdrowia- w słuchawce rozbrzmiał spokojny damski głos.

Peter za pewne chciał by spytać o co chodzi, gdyby ściśnięte gardło mu to umożliwiło.

Kobieta po chwili ciszy znów się odezwała- Przykro mi, ale tętniak w jej mózgu pękł dziś rano.

Telefon wysunął się z dłoni Petera zderzając się z lodowatymi kafelkami.

Telefon wysunął się z dłoni Petera zderzając się z lodowatymi kafelkami

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Rok później

-Hej młoda- Natasha uśmiechnęła się do  Wakandyjskiej księżniczki. Był to bardzo nerwowy i wymuszony uśmiech.

-Gdzie Steve?- spytała szybko Shuri.

- Pewnie u siebie- blondynka spojrzała  przez duże okno przy którym stały- Jesteś pewna, że wszystko pójdzie dobrze?

-Wątpisz we mnie?- zaśmiała się dziewczyna

-Nigdy- położyła dłoń na jej ramieniu.

Kobieta dostrzegła Steve'a w głębi korytarza i podniosła dłoń by zwrócił na nią uwagę.

Znajdowali się w Wakandzie już naprawdę dużo czasu, musieli przeczekać medialny szum który wytworzył się w okół Rogersa. Czekali na usunięcie z Barnesa programu zimowego żołnierza I mimo chwilowego spokoju wiedzieli, że nadejdzie czas, że będą musieli wrócić i wyjaśnić wszystko z Tonym.

- Myślę, że powinieneś przy nim być, tak na wszelki wypadek- Nastolatka podniosła wzrok na blondyna.

- Oczywiście- uśmiechnął się Rogers.

-Gotowy?- Natasha złapała rękaw jego kurtki uśmiechając się.

- Ty mi powiedz- Steve puścił jej dłoń  posyłając jej pełen nadziei uśmiech.

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ 

 𝐌𝐚𝐫𝐯𝐞𝐥 ✧ 𝐎𝐮𝐫 𝐰𝐚𝐫𝐬 | Social MediaWhere stories live. Discover now